No więc wczoraj wybrałam się na zakątek.... Gdy dojechałam nie pokazałam się tak odrazu ;D Najpierw sobie poopserwowałam co te łosie robią... Wszyscy siedzieli na kostce tacy znudzeni ;/ No skoro tak to ja wyszłam z ukrycia ;D Hehe odrazu zaczeło się dziać. Postaliśmy chwilkę , pogadaliśmy i ruszyliśmy na rowery :D No było śmiesznie ponieważ ,, Taktaki " i ,, Dzięcioł " mieli tylko jeden rower xD no tak samo jak Mateusz z Tomkiem ... No to sie wszyscy na bagażnikach wozili... Najleprzy był ,,Dzięcioł" z pianką i Mateusz ze swoją podusią xDDD Jezdziliśmy po różnych zbyrach hehe. Jak wróciliśmy na zakątek to mieliśmy pomysł żeby pograć w kosza.... No więc ustaliliśmy składy.. Ponieważ było nas 7 składy były nie równe. Dobra jak ustaliliśmy składy trzeba było załatwić kosz xD Nic trudnego zero magi poczekaliśmy minute i kosz sam wjechał na zakątek :D No ok mamy kosz ale nie mieliśmy piłki hehe no wsumie miliśmy ale flaka.... No więc komu przypadło pompowanie ? No oczywiście mi i ,, Taiktaką" xD No to pompka w ręce i pompujemy hehe no ale tak myślałam że to nie mogło się skończyć pomyślnie oczywiście coś się musiało zdarzyć. I tak jak myślałam igła została w piłce ;D Too nic chcieliśmy ją wyciągnąć jakąś pensetą ale sie nie dało xD Nie no pogrzebaliśmy potem wszyscy w narzeędziach i się udało wyciągnąć tylko piłka znowu była falkiem xD No dobra jakoś się napompowało .... xD Wreszcie potem zaczeliśmy grać Najpierw byłam w drużynie z ,,Tiktakami" i Mateuszem a potem z ,, Tikatakami" i ,,Dzięciołem" i no i jak by miało być inaczej ...oczywiście 2 razy wygraliśmy hehe. Jak już się dosyć ściemniło to zaczeliśmy się bawić w chowanego ;D Najleprze było jak się Mateusz zaklinował na deskorolce pod autem ... a ,,Tiktaki " dotkneły jakiś smarów w jakimś garażu xD Zabawa była udana... Nie będe dawać więcej szczegółów bo są zbyt śmieszne
Pozdrawiam wszystkie łosie z którymi wczoraj zarąbiście spędziłam koniec wieczoru i początek nocy :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz