piątek, 27 lipca 2012

Dooobra. Wakacje lecą jak nie powiem co. Ogarniamy każdy dzień razem :) Wczoraj urodziny Kingi i Zioła xd Było fajnie :) Zrobiłyśmy placek. Kupiliśmy prezenty. Poszliśmy na gim. Na takiej imprezie nie bywa się często. To raczej rzadko spotykana forma urodzin na boisku.. ale było bardzo spoko. Jutro podajże śpimy w namiocie. Lubię tak. Kocham je :)
W zakopanym było fajnie. :) Ale nie będę zamulać o tym. Piszę, bo mam z głowie zbyt wiele przeszkód. Moja mama  nie ma czasu  dla mnie. Uwierzcie ,że to straszne. U mnie w domu familijne życie mija się z celem trochę ostatnio. No ale..  Wychudzenie słów, nadwaga myśli i niedowaga umiejętności ich połączenia.
Problemy problemami... Zawsze miałam tendencję do uporczywego przejmowania się  pierdołami i jednocześnie do kompletnego braku zainteresowania sprawami mającymi decydować o moim przyszłym życiu. Tak mi się ostatnio posypało. Nie mogę powiedzieć ,że tego nie ułożyłam. Bo dałam jakoś radę. Co prawda nie wiem ile mi z tego wytrzyma. Tak to jest gdy nie możesz nic poradzić, kiedy wszystko co kochałeś cię rani. Wielokrotnie zadaje sobie pytanie co tak naprawdę trzyma nas razem. Boje się ,że odejdziecie nie wytrzymując tego jaka jestem.
Ile razy wybaczasz komuś tylko dlatego, że nie chcesz go stracić ?
Dziękuje, że mogę to przeżyć. :)






czwartek, 19 lipca 2012

Wiem ,że wszyscy czekacie na notkę. Ja sama na nią czekam ale od kilku dni nie mogę jej napisać bo po prostu nie umiem zebrać myśli. Niektóre sytuacje rozwaliły mój porządek, zniszczyły mnie wewnętrznie. Wszystko wali mi się ostatnio na łeb. Nie jest dobrze. Nienawidzę miłości. Serio. Cisza była wyborem, samotność przekleństwem.


Nie mamy nie ograniczonych szans by mieć to czego chcemy. Tyle wiem. Nie ma nic gorszego by stracić szansę na coś co mogło zmienić nasze życie. Może nie we wszystkich przypadkach życiowych. Ale generalnie w tych najprostszych.. To nie jest tak ,że próbuję uciec, a nawet jeśli to bądźcie pewni ,że wrócę. Sama już nie wiem co dokładnie zrobiło ze mną życie. Obecnie naprawdę nie wiem jak jest. Nie jestem słaba, to uczucia są za silne. Mimo ,że są chwile kiedy mogłabym usiąść i płakać staram się ogarnąć. Czasami udawanie też zaczyna wchodzić w grę.Chociaż to nie jest udawanie. To jest taki silniejszy tryb. To jest to ,że daje z siebie ponad normę. I wiem ,że przed wami zawsze wytrzymam. Nie wiem jak przed sobą..
Z dziewczynami jestem niemalże codziennie. Jest tak idealnie. Mamy to czego brakowało. Same sobie wszystko zbudowałyśmy i wiem ,że to jest chyba jedyne w co potrafię włożyć całe swoje serce nie robiąc nic wbrew siebie.
Dziś rano wyjeżdżam. Cieszę się w sumie. Wydaje mi się ,że przez 4 dni nie da się umierać z tęsknoty i da się odpocząć. A to jest właśnie coś czego moja psychika potrzebuje teraz najbardziej. Czyli wszystko tak jak chce.
To nic osobistego, ale zaczynacie mnie wkurwiać, bo zabieracie mi wolność i przekraczacie granice mojej swobody słowa, zdania i generalnie to życia po "mojemu".

Nie żegnam się z wami bo jesli będę mieć internet to możliwe ,że ogarnę notkę :)





czwartek, 12 lipca 2012

Chciałam napisać wczoraj ale nie dałam już rady. Niestety dziś po raz pierwszy od dawna upału nie ma ale w niczym mi to jakoś nie przeszkadza. Faajnie jest w chuj !  Naprawdę. Ciągle coś nowego generalnie. Za tydzień wybywam na kilka dni w góry z Pajkertami ;d Wiem miałam nie jechać ale tak jakoś wyszło ,że namówili mnie i Weronikę. No i jedziemy. Będziemy wszyscy mieszkać w jednym domku na Gubałówce także zapowiada się ciekawie. Ogólnie mam ochotę wyjechać gdzieś z dziewczynami albo odwalić coś nieziemskiego. Mam nadzieję ,że coś tam wymyślimy ;d
Ogólnie bardzo spoko. Ze wszystkim. No może nie całkiem. Jakoś nie ogarniam swoich myśli ostatnio. A to nie jest normalne i nie wiem czy dobre. Tak jakby jakaś część mnie przestała dobrze działać.
Nie może być tak ,że tracę przyjaciół przez to ,że mam przyjaciół. To jest bardzo ciężkie ale wyobraźcie sobie ,że jeszcze trudniejsze jest dla mnie ,kiedy wszystko muszę pogodzić ze sobą.  Nikogo nie wybieram i nikogo nie zamieniam. Tym bardziej nikogo nie zostawię. Dobrze ,że wyjeżdżam bo muszę odpocząć trochę. Ale uwierzcie mi ,że już pewnie drugiego dnia będę tęsknić ! :*
W ogóle to chciałabym mieć odwagę by zmienić to co zmienić mogę i mieć siłę by pogodzić się z tym na co nie mam wpływu.
A miiiiłość której nie mam... hmm. Czasami za tym tęsknię. Ale  z dupy wyjechałam ;p
Co do ciebie. Widzę w twoich oczach to czego mi nie mówisz :)
Przez głupotę nie zniszczmy tego co najcenniejsze. I pozdro dla osoby ,która znowu chce mi coś rozwalić. No jeszcze mi się nie zdażyło ,żeby tak nie było. Chciałabym mieć takie problemy.


Patrzcie jak fajnie ! ^^

wtorek, 10 lipca 2012

Jakoś przed wczoraj stwierdziłam ,że najlepsze notki powstają w nocy bo najwięcej wtedy myślę i jest to jedyna chwila , w której mam na to czas. Nie wyobrażacie sobie jak bardzo idealnie jest u mnie. Szczerze ogarnia mnie trochę strach ,że to stracę. Wiem jaka jestem i boje się ,że któregoś dnia dostanę kare która to wszystko mi zabierze i zniszczy. Dziś rano obudziałam się z myślą ,że w moim życiu nie ma moich dziewczyn. Jakoś mnie to przeraziło. Miałam takie wrażenie ,że żadna nie napisze "co dziś robimy" Nie wiem dlaczego bo przecież jest zupełnie inaczej ;* Kocham je. Nie wyobrażam sobie nie spotkać się z nimi chociaż jeden dzień. Każdy przecież ma jakieś miejsce ,w którym oddycha mu się najlepiej. Tak dobrze jeszcze nie było. Od zeszłego tygodnia bardzo imprezowo... chyba jak nigdy. Cieszę się niezmiernie bo o to chodziło, żeby korzystać ;d Czas zrozumieć ,że nasze życie to cykl obrazów. Migają przed nami jak miasta na autostradzie. Niektóre wydarzenia nas oszałamiają i wtedy czujemy ,że chwila jest czymś więcej niż tylko przelotnym obrazkiem. Wiemy ,że każda jej cześć zostanie w pamięci na zawsze.
Jednego jestem pewna. Niczym sobie nie zasłużyłam na to co mam. Każdego dnia obiecuje sobie ,że następnego będę lepsza.
Są rzeczy zmienne i niezmienne a pomiędzy nimi są drzwi. w każdym razie śmiech to jeszcze nie szczęście. Tu chodzi o coś więcej.

Znowu zasnęłam ! ;D Paranoja. Jutro pożegnalne ognisko dla Ewy :)






środa, 4 lipca 2012

Noo to zaczęliśmy zabawę ;d Relacje z dziewczynami ogarnięte na poziomie świetnym ^^. Przed wczoraj miałyśmy grilla z pomocą Adriana oraz tanie wino ;d Wieczorowe party nad rzeczką i na gim. można zaliczyć. Wczoraj od samego rana basen razem ze wspólnym śniadaniem i obiadem. Można to tak nazwać. Późnym wieczorem poszłyśmy do Patrycji na taras :) Posiedziałyśmy trochę pod kocem czyli  chillout ;* Dziś też coś robimy najprawdopodobniej ^^ Okaże się.
No i teraz właśnie czuję wakacje. Jak pomyślę o tym czasie ,którego jest tak dużo to naprawdę nie mogę narzekać już na nic.
Nie potrzebuję tracić ani jednego elementu by docenić życie. Robię wszystko tak, żeby kurde było fajnie ! Mam dość nie porozumień i rozczarowań. I moje życie czasami wygląda jak z filmu. Nie zaprzeczam bo naprawdę tak jest. Nigdy nie było idealne i na pewno nigdy nie będzie. Nie jest też w żaden sposób romantyczne bo miłości nie ma. Ale wszystkie inne czynni otaczające mnie teraz powodują ,że jest pięknie. I każdy ze swoim ma tak samo. Jest o tym przekonana. Trzeba tylko znaleźć w sobie tą siłę. Słuchajcie serca - dni na ziemi nie mamy za wiele. A przyszłość sama się ogarnie. Czasem przychodzi tępy spokój i cichy smutek wiem. Przeżyłam to już nie raz nie dwa. Czas uczy nas najwięcej. Bynajmniej moim zdaniem. Żyję priorytetem dnia a nie całego życia. I aktualnie są nim dziewczyny. Bez żadnej ściemy, zrobię dla was wszystko ;* cała reszta jest na drugim planie. Przepraszam ;**** i tak was kocham.

Bóg z nami, chuj z nimi

poniedziałek, 2 lipca 2012

Wakacje
Czas ,na który wszyscy czekaliśmy. Ma być pięknie, ciepło i rozrywkowo... Ale to nie jest zupełnie tak. Wakacje wcale nie są aż takie boskie jak się to weźmie dokładnie pod uwagę. Dla mnie to obawa przed nie wykorzystaniem tego wolnego czasu w sposób wyjątkowy i  zbyt szybkie przemijanie czasu. Ale mimo to są to 2 miesiące totalnego opieprzania się ,na które wyczekuje się 10 miesięcy a potem przelatują w mgnieniu oka. W każdym razie nigdy nie zmienimy tego ,że w pewnym sensie jest to osiągnięcie jakiegoś celu, który jest w naszej podświadomości cały rok szkolny. Okej wystarczy pierdzielenia. Pamiętajcie tylko ,żeby te kilkadziesiąt dni maksymalnie wykorzystać !
Dla mnie najważniejsze ,żeby było ciepło. Reszta przy tym sama się ogarnie. Chociaż już mi tęskno za rynkiem ,który widywałam dzień w dzień i tak samo za tymi wszystkimi ludźmi :) Bycie w domu też ma swoje uroki. Co prawda ja się obecnie nudzę i cały czas czuje ,że mogłabym coś zrobić a leże i oglądam filmy. Generalnie to jest piękne na swój sposób ale z drugiej strony mało wartościowe.
Obiecuje sobie ,że jutro wstanę wcześniej i zadbam o to by mój poranek, popołudnie i wieczór były takie wonderful i do tego bardzo wakacyjne. Ale to dopiero od jutra ponieważ z tym trzeba się obudzić ;D Żeby nie było, ja naprawdę nie lubie tak długo spać ale nie moja wina ,że nikt mnie nie obudził. 
Szczerze mówiąc trochę mi tak dziwnie bo w te wakacje wyjątkowo nigdzie się nie wybieram. W sumie to się cieszyłam ale teraz jakoś pojawiła się chęć opuszczenia na trochę domu. Pożyjemy zobaczymy. Mama i Ilona coś kombinują, mianowicie jakiś babski wyjazd także może się załapię.
Obecnie najbardziej oczekuję i pragnę jakichś ognisk i imprez bo teraz jest właśnie na to czas.
Praca ? Chyba nie ... Może jak się zmobilizuję w co wątpie ;p 
Haha nie uwierzycie ale jestem nawet w dobrych relacjach z hanią i ostatnio to z nią spędzam dużo czasu. Moje poprzednie wakacje wyglądały zupełnie inaczej i przez to były wyjątkowo. Boje się ,że teraz nie spędzę tego czasu w taki sposób i nie chodzi mi tu o dosłowność. . . Ale wszystko zależy tylko ode mnie. :) Wiem i nie schrzanie ;d
Mam świadomość ,że ta notka jest jakaś beznadziejna. Nawet chciałam ją skasować kilka minut temu no ale niech już zostanie xd
Jeśli chodzi o inne ( te trudniejsze ) sprawy... to nie jest łatwo. Ale ja naprawdę nie umiem tego zmienić. Jestem emocjonalnie popsuta na to wygląda. Ludzie cierpią bo dają więcej niż otrzymują w zamian. Nie wmawiajcie mi ,że tego nie rozumiem. Bo rozumiem więcej niż wam sie wydaje.

Obiecuje ,że następna notka będzie już normalna ! I tak na marginesie szukam chętnego na wyjazd do Wrocka :)