wtorek, 29 listopada 2011

Dzień 24

Matko jaki jest nie ogar ! Ze wszystkim totalnie ! xd Po co w ogóle piszesz do mnie ?! Mieszasz mi tylko w głowie i marnujesz mój czas. Po 23 dniach przypomniało ci się że byliśmy szczęśliwi i że miałeś wszystko. Teraz ci mnie brakuje i chciałbyś cofnąć czas  ....  Po co mi to  piszesz... ? No przykro mi ale ja już nie mam zamiaru wracać. Nie obiecaj mi tego, czego nie możesz dać. Ani jedno twoje słowo już dla mnie nie ma znaczenia. 20 dni za późno. Nie wiem ile jeszcze razy będę musiała zasypiać z myślą ,że tak właśnie miało być ...

No a w szkole z przedmiotów głównie ścisłych to jakaś masakra jest xd  W czwartek wywiadówka. Ja się nie boję bo moja mama wszystko wie ;) A dziś wybroniłam się z matmy ;D Chociaż coś... no i ogólnie to cały czas do przodu :D Miewam czasem chwile załamaniowe ale nie mogę narzekać. Życie pachnie mi jak perfum. Muszę się jeszcze tylko bardziej ustabilizować tak na 100 % ;)  po tym związku a wtedy naprawdę będzie idealnie.
Nie dawno przyjechałam do domu zaraz znowu wyjeżdżam na matmę xd Nic nie jadłam bo oczywiście frytek już nie ma a kupić nie zdążyłam... Haah tak teraz wygląda moja codzienność ;)Na gwiazdkę zażyczyłabym sobie najchętniej dobę co ma 30 godzin bo nie wyrabiam ! <3 Ale powiem wam ,że lubię to.  Mamy już prawie środek tygodnia. Jeszcze kilka dni nauki i dłuższy weekend ,gdyż wreszcie jedziemy na tą wycieczkę klasową w poniedziałek ;D A w piątek z mamą do Wro. na świąteczne zakupy :) W sobotę też coś chyba robimy z dziewczynami z tego co słyszałam. A potem to już wchodzimy w świąteczny klimat ^^ No i pięknie :)
Mam ochotę się wybawić ^^


Cobra Starship feat. Sabi - You Make Me Feel




sobota, 26 listopada 2011

Dzień 21

Będziemy się dziś bawić ! ;D To jest dobra sobota. Mówię Wam. Mam taką pustkę w główce i nie wiem co napisać. Zaraz idę się wykąpać a potem to już wybywam. Strasznie mnie dziś boli gardło i  chyba przez to wczorajsze śpiewanie. Jakoś przeżyję ;) Muszę. Wreszcie mała przerwa.... Taki stop. Wstałam sobie dziś o 11 i obejrzałam taki film o pieskach , na którym płakałam jak małe dziecko xd  Ale ja już tak mam^^.
Matko mam taki ciężki tydzień a nic się nie uczyłam. Muszę się ruszyć i naprawdę coś już dziś ogarnąć, chociaż troszeczkę, a nie plączę się tak bez celu po domu i robię całkiem nudne rzeczy ,na które nigdy w tygodniu nie mam czasu xd. Do tego stopnia,że nawet sobie kolorowankę z hanią pokolorowałam. Mama mi dziś kupiła mleczko kokosowe pod prysznic. Taki prezencik bez okazji a tyle radości. Cieszmy się z małych rzeczy :D Wczoraj byłyśmy w maku. No fajnie było :) Śmiesznie jak zawsze. Hit to był w netto jak się bawiłyśmy takim piszczącym kaczorkiem dla psów xd No dobra kto się bawił to się bawił xd Potem nas zabrała moja mama. Siedem osób w aucie cztero osobowym i od razu jest wesoło. Hahah. Przypominają mi się stare czasy jak jechałyśmy na świąteczne zakupy. Dawno to było ;)
 Potem przyszedł Jakub :D Mama zrobiła nam czekoladowe cappuccino i powiedziała ... nie wylejcie ... Oczywiście wylałam ! xd hahaha. Po prostu jakaś masakra ze mną. Napisaliśmy list to Mikołaja ! :D Opublikuje go na święta xd Może. Po za tym w piątek jadę do wrocka z mamą na przed świąteczne zakupy czyli coś z prezentów na pewno już wybierzemy.

A co do ciebie.... to po 21 dniach raczyłeś znowu napisać jakby nigdy nic xd. Śmieszny jesteś po prostu. Powodzenia! bez kitu xd Nie ogarniam, ty nie masz jaj,  ty masz wydmuszki ! Musiałam to skomentować xd. Ale znów wychodzi słońce ;* Myślę, że już nie długo będzie tu kolorowo <3 Jutro może te zdjęcia z Kubą. Czyli łosiem co sobie życzył pod choinkę gaz do auta  xd


Anne Noa -


Nie musi być romantycznie , musi być z Tobą ;*

piątek, 25 listopada 2011

Dzień 20

Minęło już 20 dni. Tak szybko to przeleciało ale czuje jakby dużo więcej. Nie sądziłam, że tak szybko może mi przejść. Ogólnie to bardzo dobrze ... Jest cudownie ;D Mimo tego że mamy w piiiii nauki to jakoś dajemy radę. Dziś była fajna informatyka hahah no i ogólnie akcja Duśki w szatni xdd Po lekcjach poszłyśmy na małe zakupy ;D . Generalnie mamy piątek nareszcie xd No i trzeba coś robić. Po za tym ostatki są w środę bodajże.... To kolejny powód żeby zrobić coś "fajnego" xd Nie wiem jeszcze co, ale będzie bosko ^^ Dzisiaj do maka idziemy z niekompletną siódemką :D Probably...  and potem przyjdzie do mnie Kuba ! ;D A jutro chcemy iść na zdjęcia ale nie wiem czy będzie nam się chciało. W każdym razie także jutro wieczorem jadę do cioci Bożeny czyli do Weroniki na pizze i będziemy pewnie oglądać mam talent. Lubię takie bez okazyjne okazje xd Tak bardzo chce mi się śpiewać i tańczyć ! ;D Zresztą w klasie to już chyba wszyscy o tym wiedzą ^^ Hah...  Nie wiem co mam ogólnie wam napisać jeszcze. Nie lubię tych spontanicznych notek xd Miałam jechać do kina ale oczywiście coś tam, coś tam i nie pojechałam. Obraziłam się na mamę i tatę xd Nie mogę tego nie na pisać, że co raz bliżej święta ! Już na prawdę nie mogę się doczekać. Wiem, że słyszycie to już 50 raz ;P . Teraz ciągle tylko jemy te mandarynki by stworzyć świąteczny klimat :D   Zobaczycie jak przeleci.  Z Jakubem będziemy pisać list do Mikołaja a potem go gdzieś wyrąbiemy w śnieg xd Hahah. Już wiem o co po proszę chociaż chyba zmieniłam zdanie od kilku dni.



Nie wierz mi nigdy gdy mówię ,że nie chcę :*

poniedziałek, 21 listopada 2011

Dzień 16

No wreszcie trochę wolnego. Powiem wam, że jeśli chodzi o naukę to zrobiło się ciężko. Na przykład jeśli biorę pod uwagę moją o matmę to na te 2 muszę ciężko pracować xd Dziś był spr. z biologii niestety moje skojarzenia dotyczące telofazy w mitozie z kuchenką mikrofalową nic mi za bardzo nie dały bo umiałam tylko narysować obrazek a opisać już nie xd Ale liczy się ta radość , wszystkich którym to tłumaczyłam haha. No nic.... mówi się trudno. Jakoś muszę to ogarnąć ;D Najważniejsze, że poniedziałek mamy z głowy.
Mija dzień 16 czyli ponad 2 tygodnie od kiedy jestem wolna jak ptak :) Tak jak już pisałam: z każdym dniem jest mi co raz bardziej wszystko jedno z tego powodu :) Czuję, że idealnie się stało. Odżywam teraz.
 To już temat zamknięty ;] Oczywiście, że często o nim myślę. I na pewno to potrwa jeszcze miesiące... Ale nie brakuje mi go w żaden szczególny sposób. Pewnie, że zastanawiam się też nad tym jakby teraz było gdybyśmy się mimo wszystko nie rozstali. Ale takie zakończenie już mi nie odpowiada :) Wszystko pięknie się układa tym bardziej, że idą święta ! ;D Z Jakubem już odliczamy każdy dzień do grudnia ^^   Już się nie mogę doczekać.
Co do weekendu to w kinie niestety nie byłam. Mama i tata powiedzieli ,że w piątek pojedziemy a jak nie to ich tu wszystkich pozabijam xd  Dziś wieczorem oglądamy z mamą " O północy w Paryżu" Robimy sobie seans :D
Uwierzcie mi . Róbcie wszystkie rzeczy jakie was uszczęśliwiają. Korzystajcie z tych długich jesiennych wieczorów, takich z filiżanką kawy, dobrym filmem i głową pełną myśli ... ;)



Widzę w Tobie potencjał
na mężczyznę życia ^^





sobota, 19 listopada 2011

                       Dzień 14 


Nie wiem o czym będzie ta notka.... pisze ją całkiem spontanicznie więc nie oczekujcie konkretów ;D Pewnie okaże się beznadziejna... to z góry uprzedzam nie czytajcie. xd Wczoraj i dzisiaj ( mam na myśli jeszcze piątek ) było fajnie. Wiem ,że to słowo nie mówi za dużo ale po prostu to były dobre dni. Dziś to się uśmiałam xd I w szkole i w domu. Uhuhuh, wieczór bardzo ciekawy haha ! ;D Wiem ,że to przeczytasz i pewnie teraz zaczniesz się śmiać xd Ale  fajnie było ;D Wiem, że dobrze, wiesz o tym i wiem, że wiesz czemu xd ( Metalika xd )Z Izą też sobie szczerze pogadałyśmy i wypiłyśmy czekoladowe cappuccino :D. Musimy gdziś iść znowu!
Zaraz idę spać chyba xd. Nie no poważnie nie wiem co mam na pisać.
Chyba już całkiem wyzdrowiałam z choroby " rozstanie " Jestem szczęśliwa .... xd naprawdę ! Nawet nie wiecie jak bardzo. Cudownie jest budzić się ze świadomością , że z dnia na dzień będzie tylko lepiej. I że co raz bliżej święta ;D. Tak wygląda moje optymistyczne nastawienie.   Chcę jutro, no defakto dziś jechać do tego kina ale ciężko to wygląda bo za bardzo nie ma z kim. No nie wiem może coś wymyślę. Ale muszę jechać po prostu ! xd W środę we wro. było super. Oczywiście zaliczyłyśmy zakupy z mamą. Lubię to !  Za tydzień jedziemy z klasą ;D No a potem 2 grudnia też z mamą. Musimy szukać prezentów. Myślimy o bransoletkach lilou , no ale nie wiem. Jeszcze dużo czasu. Jutro to koniecznie muszę coś robić bo mam taką ochotę więc jakby coś to piszcie ^^ haha. Odbija mi dziś trochę wiem. Na 2  godzinach informatyki śpiewałam Dominice i Karolowi kolędy xd Był klimat. To będzie bajka ! Wiem że nic się nie trzyma kupy. No już trudno. Idę obejrzeć bliźniaków Kramp ;D Mykam !




wtorek, 15 listopada 2011

Dzień 10

Z każdym dniem uświadamiam sobie, że nie byłam ciebie warta. Z każdym dniem jest mi lepiej. Co raz mniej myślę o tobie. Wydaje mi się, że potrzebuje jeszcze miesiąca żeby wszystko ułożyć sobie idealnie i po mojemu. . Dziś odezwałeś się po raz pierwszy od czwartku. Nie wiem po jaką cholerę .  Zupełnie nie potrzebnie. Jeszcze bardziej mi pokazałeś że nie mam czego żałować, Zdziwiło mnie to i to bardzo. Szkoda ,że tak to rozegrałeś ale to już twoja sprawa. Mam to w dupie ;) Nienawidźmy się... racja. Tak będzie prościej ;] I naprawdę wiem:    przeżyliśmy bardzo dużo fajnych chwil.... magiczne wakacje, te cudowne i te gorsze momenty i na pewno nigdy o tym nie zapomnę ale wszystko zniszczyłeś. Nawet te wspomnienia już tego nie naprawią. Chciałabym to wyrwać , jak kartki z pamiętnika.
No ja wiem o tym, że jestem silna. Radzę sobie świetnie mimo wszystko :)   
Jutro nie idę do szkoły gdyż jadę sobie z mamą do Wrocławia ! Kocham Cię mamo ! Gdyby nie Ty, to ja nie wiem co by było ze mną. W weekend, tak jak juz pisałam, chcę się wybrać do kina też do wrocławia :D Nie wiem ile mi z tego wypali ale zobaczymy. W poniedziałek także , z moją klasą ! Jedziemy  na film i coś tam pozwiedzać. 
Robi się nam świątecznie. Fajnie ;) To mi daje tyle radości ... xd Staram się być szczęśliwa i robić rzeczy które mnie wypełniają. A samo myślenie o tym, tak na mnie działa.
Dziś z Dominiką przeszłyśmy się na pyszny sernik i jabłecznik ... pogadałyśmy sobie tak  na spokojnie... Lubię tak :)  Dziękuję Ci :*
Teraz do końca tygodnia to już zleci ... ;) W piątek idę na zdjęcia z Adrianem no a w czwartek Jakub< Masz do mnie przyjechać wieczorem xd Będę czekać. Obejrzymy sobie film jakiś ! ( wiem, że przeczytasz) >
A teraz idę grać w moje simsy. <3



 Wyjdź z mojej pamięci, dopiero wtedy będę wolna.

niedziela, 13 listopada 2011

Dzień 8

Jest mi co raz mniej przykro :) Jestem silna. Znowu zupełnie inaczej patrze na różne sprawy. Wydaje mi się ,że lepiej. Wczoraj wybrałam się na Listy do M. No i szczerze od razu lepiej się poczułam. Chociaż by dlatego, że cała magia świąt tego filmu dodaje mi takiej energii. U mnie w głowie robi się świątecznie ^^ Generalnie to zaczynam sobie radzić. Układam życie w miarę normalnie. Za tydzień prawdopodobnie znowu jadę do kina  na "Przed Świtem" Jeszcze nie wiem jak i z kim. Ale będzie na pewno fajnie ;) W ten weekend miałam totalny luz od nauki co mnie bardzo cieszy. Odpoczęłam sobie. Moje życie bez Tobiasza jak na razie wcale nie wygląda tak tragicznie jak myślałam. Minęło 8 dni i z każdym jest lepiej. Bywają gorsze minuty, godziny, dni ale nie jest źle naprawdę. Zresztą, sami zobaczycie bo mój kolor notek niedługo znów będzie kolorowy. Jestem pewna, że już nigdy nie dam ci wrócić. Pamiętajcie że trzeba się najpierw zastanowić czy osoba na której nam zależy jest warta poświęceń. Nie wiem jak będzie dalej :) Jakoś nie myślę o tym.
Tak patrząc na tą całą sytuacje to chyba bardziej przykro mi się robi z tego powodu ... jak bardzo jestem ważna dla moich dziewczyn z siódemki . Oczywiście jest to sarkazm. Zawsze jak przyjdzie co do czego to jest was dużo. Ale teraz kiedy chciałam wsparcia i zainteresowania lub jakiego kolwiek telefonu "jak się czujesz" ... to was nie ma. Szkoda.  Bez urazy dziewczyny jeśli to przeczytacie bo może odbierzecie to źle... Ale sory ... tak się czuje.
Najbardziej oczywiście wspiera mnie mama i Jakub :) Z Dominiką zaplanowałyśmy kawę więc pogadamy :D Cieszę się.
I kończąc tę notkę to ten tydzień musimy po prostu przeżyć ale następny zapowiada się rewelacyjnie. Szczęście to sposób patrzenia na świat ;)

Carpenters - What The World Needs Now Is Love

sobota, 12 listopada 2011

Dzień 7

Minął tydzień ... a w sumie to 2 dni od kiedy zrezygnowaliśmy z siebie całkowicie i nieodwołalnie. Nie będę udawać że mam wszystko w dupie bo nie mam. Łatwo też mi nie jest. Nie mam zamiaru po raz kolejny opisywać jaki byłeś, jaka ja byłam i jacy my razem byliśmy. Bo to jest koniec.  W życiu tak jest. Piękne są tylko chwile. Chociaż nie mogę tak powiedzieć. U mnie nie tylko. I czasem jest źle i nawet bardzo źle ale  ja naprawdę nie mogę narzekać. Wiem że teraz muszę być silna żeby znowu było mi idealnie samej ze sobą.  Jestem pewna, że to co zaszło między mną a tobą to właśnie nowy, lepszy początek dla mnie. Dużo się nauczyłam. Wyniosłam tyle ile mogłam. Wiem, że wszyscy staracie się mi teraz pomóc ale to wymaga czasu i tylko czasu. Wszyscy wiemy że on nie był tym jedynym i zawsze to mówiłam więc nie ma powodu do wielkiej rozpaczy. Jest mnóstwo plusów co trzyma mnie na nogach. Ogólnie dziś jest lepiej niż wczoraj jeśli chodzi o mój stan psychiczny. Najgorzej odczuwam to wieczorami, tak mi się zdaje. Dziś wybieram się do Wrocławia pod wieczór. Tym razem bez mamy i taty i bez nikogo. Muszę odreagować całkiem sama chodząc po tych sklepach. I uwierzyć w to że tak potrafię. Muszę po prostu przestawić się na radość z samą sobą. Ja wiem, że mi się to uda ;) A zakupy to najlepszy sposób na poprawę humoru. Teraz zaczął się tylko mój czas :) Zobaczycie jak mi jest dobrze.   


31 - Cee Lo Green - Bright Lights Bigger City

czwartek, 10 listopada 2011

 Dzień 5


Wczoraj byłeś wszystkim, dziś jesteś niczym, jutro cię nie będzie. Skończyliśmy to. Pierwszego dnia obiecałeś , że zrobisz wszystko. Dzisiaj stwierdziłeś że nie umiesz, Nie boli aż tak jak myślałam. Właściwie to nie boli prawie wcale. Przecież tak miało być :) Wymazuje cię bez żadnych sentymentów. Będzie może i trudno czasami ale i tak przyszłości w tym nie było.   Tamten czas minął już bezpowrotnie. Od dziś tylko ja i moja przestrzeń, zabiorę z niej co najlepsze ;) A tak na przyszłość pamiętajcie .... nie starajcie się ratować czegoś co was niszczy.

Jest dobrze ;)
Ale to na pewno potrwa.
Potrzebuje czasu... dla was i dla siebie


wtorek, 8 listopada 2011

Dzień 3


Mam taki ogar że nawet nie wiecie... Nic już jakby  nie zależy ode mnie ale wsumie wszystko. Nie chcielibyście się znaleźć  w takiej sytuacji jak ja teraz.  Nie sztuką jest zerwać po takim czasie. Bo łączy nas dużo więcej. Na dzień dzisiejszy wciąż nie wyobrażam sobie życia z nim.  Nie chce o tym rozmawiać ... Chcę żyć jakoś normalnie.  Wiecie tu nie chodzi już tylko o mnie ale o znacznie więcej.  Rozumiem, że to nie jest kwestia tygodnia. Ale ciężko włączyć fazę "zapominanie" jak oboje wiemy, że mimo tego co zaszło coś nas wciąż przyciąga. Nie wiem. Może za tydzień lub dwa mi przejdzie. Może za miesiąc. Może pojawi się ktoś inny. Nie wiem jak będzie. Mam nadzieję że ułoży się dobrze. Teraz nie jest aż tak źle. Wciąż żyjemy sobą. Żyjemy tymi rozmowami ... przeprosinami .. przyszłością .... przeszłością ... cudem. My ciągle jesteśmy. Czy się tego chce czy nie. Jeśli tego zabraknie to dopiero wtedy pękną serca. Jestem przygotowana na cierpienie. Zawsze myślałam, że nie potrafię kochać. Ale zdałam sobie sprawę.... że potrafię i to tak bardzo na 100% idealnie i nie powtarzalnie. Uwierzcie.
I błagam was.... nie gadajcie ze mną o nim :) Wszyscy chcecie żebym zapomniała ale ciągle mi przypominacie.



Selena Gomez & The Scene - Hit The Lights



niedziela, 6 listopada 2011

Miałam serce, którego nie chciałeś


Dzień 1
Tyle miałam napisać ostatnio ale nie było czasu. Dziś jest mi ciężko, bardzo. Mimo że wiem, że właśnie tak to miało się skończyć. Jednak że przez całe 7 i pół miesiąca człowiek przyzwyczaja się i akceptuje się to czego nie powinno się zobaczyć. Najgorsze w tym jest to, że dalej się kochamy tylko teraz dzieli nas ogromna dziura której ja już wcale nie chcę naprawiać. Za dużo mnie to kosztowało. Przyszedł ten moment w którym po prostu odpuszę. Nie mam już siły. Jeżeli jest ciężko to znaczy że idzie się w dobrą stronę. Byłam obok. Ty wybrałeś inną przyszłość. Nie mogę znaleźć powodu żeby zostać. Teraz zależy mi już tylko na tym by pokazać ci co straciłeś.
Jak pewnie wszyscy wiedzą ; Nie jestem już z Tobiaszem i prawdopodobnie już nigdy nie będę.