sobota, 23 lutego 2013


Uwielbiam miłość, dobre chwile, bezstresowy poranek, twoje ciepło, filmy i wieczory z klimatem. Wartość czasu zależy od osób z którymi się go traci. 
Jestem po strasznie ciężkim tygodniu. Co prawda nie był nudny.. działo się dużo. Po za nauką, mam wiele więcej ważniejszych rzeczy. Olewam szkołę ostatnio. Naprawdę szkoda mi marnować czas podczas gdy jest tak cudownie. Z Adrianem kierujemy się hasłem mojej mamy "zdrowie jest najważniejsze" ;p ooo tak ! Dziś widzimy się w większym gronie. Wreszcie ! Zapowiada się dobry wieczór. ;) Wczoraj miałam być z moimi dziewczynami ale niestety nie dojechałam z Wrocławia. Tęsknie za wami tak bardzo ! ;* 
Naprawdę nie zapeszając, jest mi teraz idealnie. Nawet moja mama stwierdziła iż mam przy sobie wszystkie najważniejsze rzeczy.. Jestem zadowolona ,że udaje mi się pogodzić jedno z drugim, trzecim i czwartym. To nie jest proste i zawsze mam z tym i przez to jakieś problemy. Nigdy nie udaje mi się dbać o to i dobrze podzielić czasu. Ogólnie w nadchodzącym tygodniu mam 18 urodziny. Cieszę się chociaż być może nie ma z czego i nie poczuję tej różnicy. W każdym razie urodziny to urodziny a 18 są z pewnością na swój sposób wyjątkowe. Prawko b1 zdane ! Testy na nowych zasadach ominęły mnie zupełnie. Teraz tylko b i wreszcie będę mogła poczuć nieco więcej tej nie zależności. Dziś będziemy świętować, reszta potem. Za tydzień bawimy się u Marka na osiemnastce.. aczkolwiek nie wiem czy nie będę w Krakowie. Dyskretne plany, potem rekolekcje czyli 3 dni przerwy od szkoły. Trzeba coś wymyślić ! ;> 
Nie wiem jak przeżyję ten tydzień .. po prostu zginę albo z każdego sprawdzianu załapię ...1 co też automatycznie siądzie mi na psychice. Boże ratunku. Tylko ten tydzień..
Pozytywne myślenie przyciąga pozytywne reakcje. Moje ulubione :) Może wreszcie uda nam się zaistnieć pobudzając do życia miłość. Chcesz żeby było dobrze ? Walcz o to :) 





niedziela, 17 lutego 2013


Ale tutaj zaniedbałam ! Nie lubię nie mieć czasu na bloga. Jeszcze bardziej nie znoszę braku weny ,której ostatnio naprawdę nie umiem z siebie wydobyć. Być może jest wynikiem mojego zupełnego "rozbicia" Mam na myśli zero jakiejś normy. Wszystko dzieje się tak szybko :) Żyję samymi chwilami. Reszta ucieka tak jakby w przyśpieszonym tempie i znika gdzieś między tymi chwilami. To jest dokładnie tak ,że ważne do tej pory rzeczy nagle stają się mniej ważne i schodzą na ten drugi plan. 
W tym roku nie było walentynkowej notki. Nie miałam jej kiedy na pisać. Wyjątkowo.14.02 po raz pierwszy chyba nie spędziłam sama tego uroczego święta. Nie chcę się rozpisywać. Nie zamierzam za wczas poruszać tematu jakiejś mojej sfery uczuciowej o ile ona w ogóle istnieje. Wczoraj, właściwie w piątek byliśmy w kinie :) Dzisiejszego wieczora film. Cudownie, lubię tak naprawdę. To jest coś czego tak dawno nie miałam. Wyciszenie, spokój, pełen chillout, doprawdy. Nowe sytuacje biorą górę nad wszystkim. Kierują mną..   
Ostatnio trudno napisać mi jakąkolwiek notkę. Jestem nie określona. Nie wiem co myślę, czuję, ani trochę nie wiem czego chcę. Dziwne tak. Przez długi okres miałam w swojej głowię w miarę porządek, teraz znów jest jeden wielki bajzel ale chyba od czasu do czasu musi tak być. Ostatnio tak bardzo się boję, czasami do tego czuję się nikim. Takie właśnie są uczucia ? Nie pamiętam już jak to jest. Wiem tylko ,że nigdy nie wolno lekceważyć najdrobniejszych przeczuć a we mnie jest ich mnóstwo..
Lista podmiotów którymi żyłam do tej pory zmniejszyła się. Nie okłamujmy się. Wielu odeszło i wielu jeszcze odejdzie.. Baruje mi dziewczyn, Jedności nie da się rozdzielić przecież.. ale teraz wszystkie razem widziałyśmy się chyba na 18 Izy.. Gdzieś na dnie podświadomości odczuwam ubytek. Ale bywało z tym wszystkim już dużo gorzej. Nie chcę tracić przyjaźni.  Zrobię dla nich wszystko. Myślami i całym sercem przy was jestem cały czas jak przy nikim innym.. W moim życiu to naprawdę rzadkie. Jedyne uczucia ,które są ustabilizowane i jestem ich pewna.
Teraz z góry i do przodu mam zaplanowane. Pomijając fakt ,że codzienność stała się jeszcze bardziej spontaniczna. Po poście bawimy się na mojej osiemnastce :) Wiem ,że wtedy albo wszystko już będzie inne albo nie zmieni się kompletnie nic. Niestety jestem świadoma iż nie można w życiu mieć wszystkiego, aczkolwiek nie brakuje mi dużo. Pozytywnie.  Chcę być wszystkim.

Szkoła i prawko mnie przerasta :/.. 
już tylko 11 dni ! 





wtorek, 5 lutego 2013

Mam wrażenie ,że nie pisałam tutaj ze sto lat.. Przyczyny nie mam chyba konkretnej. Po prostu zajmuję się masą rzeczy dookoła i naraz. Mnóstwo czasu poświęcam znajomym. W weekend 18 urodziny Izy i Izy ;* Moja już za 24 dni ! Świętować będziemy dopiero 6 kwietnia. 
 Generalnie moja codzienność jest teraz w miarę stabilna. Nie ma nic wspólnego z monotonią. Wszystko co zdarza się raz, może już nie przydarzyć się nigdy, ale to co zdarza się dwa razy, zdarzy się na pewno trzeci. Codziennie moje myśli robią ze mnie wariatkę. Nie umiem ustabilizować swoich uczuć. Nie wiem na czym stoimy ale na czymś na pewno. Nie myślę o tym. To jest takie wyzbycie się ich dla własnego bezpieczeństwa. Serce naprawdę jest głupie i robi co chce. Chcę zatrzymać sobie te chwilę, nie zamierzam rozważać tego co będzie potem. Dajesz mi poczucie bezpieczeństwa ale nie wiesz jak to jest ufać tylko własnym myślą :) Teraz to już nie jest gra. Jedyna rzecz jaką udaje ci się ostatnio wpoić do mojego rozumu..
Za trochę walentynki. Cudowne święto mimo iż zawsze do tej pory spędzałam je sama w domu. Nie przypominam sobie by było inaczej. Rok temu obejrzałam pierwszą część "Dirty dancing" i zjadłam pizze. Romantycznie wiem. Ale dobrze to wspominam. Lubię dobry chill. nawet sama ze  sobą. Teraz jedynym moim pewnym planem jest upieczenie czegoś dobrego.. ! Wyzwanie jak dla mnie .. 
Generalnie 2013 rok jest rokiem gdzie każdy miesiąc mam jakoś rozplanowany. Nie lubię planować ale lubię myśleć o dobrych chwilach ,które zdarzą się na pewno. Do wakacji już tylko całe 5 miesięcy. Przecież to będzie znów moment.. Mama rozważa mój kierunek studiów i dobry wyjazd na wakacje. Pomysłów nie jest mało. Mogłam bym robić naprawdę dużo rzeczy. Dziennikarstwo, psychologia, kierunki narodowe, handlowe, turystyka ?.. Najgorsze tylko ,że nie wiem czego chcę. Szczerze to nie mam ochoty się stąd ruszać nigdzie na stałe. Bynajmniej na chwilę obecną tak czuję. Dobrze jest mi tutaj. Mam wszystko prócz miłości, ale mogę ją przecież mieć.. :) 
Wczoraj pisałam wypracowanie na temat "Lalki" Prusa. Matko, mam nadzieję ,że nie jestem aż tak podobna do tej okropnej Izabeli ale coś takiego samego obie w sobie mamy.. niestety.
Jest znów po 1 w nocy a jutro szkoła. Pierwsza biologia i słynna karteczka jak co tydzień.. Nienawidzę tego ! Ratujcie mnie.