środa, 28 lipca 2010

Za piękne żeby uwierzyć ... zbyt mało szczegółowe żeby się dowiedzieć

I znów po kolejnej zimnej nocy nastał nudny deszczowy dzień. Nienawidzę tego. Zwłaszcza w wakacje. Mimo to ogarnia mnie jakieś szczęście. Jakaś nie sprecyzowana radość. Każdy dzień w tę pogodę wygląda teraz podobnie. Idę spać rano i wstaję też rano, dzięki czemu niestety pod moimi oczami pojawiły się sine worki wielkości piłeczki pingpongowej. Ale jedząc tyle... szybko wraca im normalny kolor. Moje oczy jakby wyjaśniały od patrzenia w ekran a moje usta przestały mówić. Będąc teraz w większości sama, zamykając się w swoim królestwie rozmawiam tylko posługując się sms-ami oraz komunikatorem. Zawsze byłam w pewnym sensie ekscentryczna teraz też ,ale w nieco inny sposób. Nie wiem co w tymczasowej samotności jest takiego fajnego że tak mnie uszczęśliwia. Spokój ? Mogę myśleć o tysiącach rzeczy naraz i udaje mi się to. Jestem chyba w pełni z koncentrowana. Nie myślcie sobie że jestem inna... Dalej mi bije palma więc dalej jestem taka sama. Mam nadzieję ;p
Mam też nadzieję że w końcu wyjdzie słońce i spotkam się z kimś ^^


poniedziałek, 26 lipca 2010

Przepraszam że zaniedbałam tu ostatnio. Nie miałam czasu zaglądać. Jestem teraz zajęta czytaniem " Przed świtem " Kocham tę książkę ;) Jednak bardzo dziękuję że co raz więcej osób odwiedza mojego bloga ;)) Nie mam chyba nic nowego do opisywania. Nic specjalnego w dalszym ciągu się nie dzieje. Tak bardzo bym chciała  przeżyć te przygody co w zeszłym roku. Teraz widzę tą różnicę. I nie tylko ja. Jednak tak musiało być. Może to przygotowanie na rozstanie za rok kiedy to rozejdziemy się każdy w inną stronę ? Myślę że to się już nie naprawi. A ja tego sama nie posklejam. Ale może nie warto ? Jak na razie wzięłam sobie urlop od wszystkichh. No prawie wszystkich. Będę przy tobie" to najlepsza obietnica, jaką może złożyć przyjaciel ;) - Znalazłam to gdzieś w opisach i śmiertelnie mi się spodobało. Wiecie co ? W te wakacje naprawdę doznaję wiele cennych wskazówek. Zrozumiałam że trzeba się cieszyć tym co się ma. W przyszłe wakacje może być jeszcze gorzej więc muszę się nacieszyć tymi. Nie są one idealne ale najgorsze też nie, Właściwie to jak wakacje mogłyby być złe ? Czekałam na nie całe 10 miesięcy i nie mam zamiaru sobie teraz tego zchrzanić. I narazie nie chcę myśleć od szkole. Dostrzegam tyle zmian ale czy sama się zmieniłam ? Myślę że nie. Ale to wiedzą chyba tylko moi znajomi....
Dobra uciekam. I znowu czeka mnie samotne zasypianie w ciemności. Już mi się nie chce xd

czwartek, 22 lipca 2010

Zauważyliście że nie ma tytułów ? xd

Dzisiejszy dzień był niby zwyczajnym kolejnym dniem z wakacji, ale ponieważ się nudzę postanowiłam go opisać. Z mojej perspektywy był jednym z lepszych dni ostatnio... Więc rano wstałam koło 1O.oo Zjadłam płatki i poszłam grać w simsy... Mama pojechała do pracy na godzinkę. Około 11.25 przyjechała ciocia Bożena z familią na basen ;)) Zaraz za nią mama. Potem wszyscy siedzieliśmy na dworze. Jedni pływali no a inni jedli pyszne lody xD Oczywiście ja byłam w tej drugiej grupie. Po 3 godzinkach pojechali. Później jakoś czas szybko minął.  Spędziłam go grając w simsy. Normalka. I potem zadzwoniła Patka ^^ Wyciągnęła mnie z domu. I całe szczęście. Od żyłam. A już chciałam ten dzień uznać za nuuudny. W ten upalny skwar ( xd ) poszłyśmy się przejść. Pogadałyśmy o tym, o tym i o tamtym a gdy nadszedł czas się rozejść siadłyśmy jeszcze pod zamkniętym sklepem i gadałyśmy kolejną godzinkę. Po jakimś czasie mama zawołała nas na basen. Ale umówiłyśmy się na jutro ;) No i rozeszłyśmy się. Gdy wróciłam do domu wszyscy siedzieli na dworze. Było już po 19. Nie chciało mi się znowu nudzić więc postanowiłam się po kąpać czego nie miałam w planach. Przyszedł też Bartek ( mój marnotrawny kuzyn xd ) W tym samym czasie u wujka robił się grill i nas wszystkich zaprosili. Po godzince kąpania wyszliśmy z wody i w tych mokrych ręcznikach pobiegliśmy zjeść. Było fajnie. Taki ideał wakacji prawie ...
Nie lubię tego typu notek ale czasem można lub nawet trzeba żeby się to pamiętało. ;)

niedziela, 18 lipca 2010

Co dzień życie uczy mnie czegoś nowego. Ale tak jest mi lepiej. Miłość ... ? Jest beznadziejna.  Pozornie piękna. Ale zastanówcie się ... Czy znacie jakąś osobę, która nie cierpiała by właśnie przez miłość ??? Gdy byłam w Chorwacji, pewnego ranka  obudziłam się i pierwszym co przyszło mi wtedy do głowy była myśl : Jak dobrze mi jest samej ze sobą. Nie potrzebuje narazie nikogo ;]  Tyle się ostatnio nasłuchałam ... Każda ta historia kończyła się właśnie cierpieniem. Trzeba się zakochiwać w odpowiednich ludziach ... tak powiedział mi ktoś ważny ;) To może i prawda ale wg mnie sztuką jest znaleźć tych odpowiednich. A właściwie ? Najlepsze jest to co przychodzi nie spodziewanie. Dobra koniec ^^ Radością może nie świecę ale jest ok. I resztę wakacji spędzę siedząc i oglądając  disney channel ;D

sobota, 17 lipca 2010

Nowy rozdział ?

Chyba zaczęłam żyć inaczej. " Po swojemu " Jest mnóstwo powodów dlaczego ... ale Wam ich nie wymienię. Podłość ludzi jest beznadziejna. A jeszcze gorsza podłość z zazdrości. Ale nie warto się takimi przejmować;]
To prawda żeby szybko doceniać to co się ma. Dowiemy się jak bardzo to było warte gdy to stracimy. I tak jest też w moim przypadku. Dopiero teraz rozumiem jak dużo miałam w zeszłe wakacje. Optymistycznie nie straciłam nic. Przeważnie tak się wydaje. Ale to nie prawda. Jestem samotna w sród ludzi którzy mówią " Ona nigdy nie jest sama " Może sama sobie wybrałam taką drogę. Ale gdybym miała wybierać jeszcze raz ... wybrałabym to samo. Nie możliwe jest niczym a nicość prowadzi do nikąd.

wtorek, 13 lipca 2010

WELCOME

No i wróciłam ^^ Było ..... bajkowo. Można powiedzieć że na tydzień zapomniałam o całym swoim świecie. Dostałam 8 dni wolnego dla siebie. Jadąc te 1200 km i patrząc na tą przyrodę mogę powiedzieć że to jest naprawdę niemożliwie  piękne. I będąc tuż przed granicą Polski w drodze powrotnej czujesz , że jesteś w domu. To jest takie magiczne . Zupełnie nie oczekiwane  uczucie. Właśnie wtedy zaczynasz rozumieć sens życia i piękno świata. Jest mi tu niezmiernie dobrze ! :) Ten wyjazd dużo mnie nauczył i pokazał. Zrozumiałam ,że naprawdę warto mieć oczy i umysł otwarty.
I dziś zaczęły mi się takie prawdziwe wakacje ;D Nareszcie. Mój stan jest w 100% wspaniały. Cieszę się wszystkim.Co dzień budzę się fajniejsza, ale dzisiaj to już przesadziłam ; ] hahah ^^ xd. Prowadzę bez problemowy day. Oby to trwało ....

sobota, 3 lipca 2010

Hymm zaraz czeka mnie długa podróż bo ponad 1000 km a ja ciągle na komputerze ;] Cóż zaraz się muszę ze wszystkim pożegnać aż na 8 dni. Mam nadzieje że dożyje powrotu ^^ Módlcie się żebym tu do was wróciła :D Od wczoraj moje samo poczucie jest znacznie lepsze niż było do tej pory... Jest ok. Jakoś żyje. Co prawda na głowie mam wiele ..... Ale jakoś sobie radzę. Aktualnie sama.  Bo dla przyjaciół i znajomych nie mam czasu przez te wyjazdy ;/ Mam nadzieje że niedługo to się zmieni ;] Musze podjąć jeszcze kilka ważnych decyzji no i naprawić co nieco ^^ Jakoś będzie. A teraz coś do moich dziewczyn.
Laski trzymajcie się ... Mam nadzieje że będzie jak kiedyś. Naprawcie to .... Ja was wszystkie kocham ;* 
Dobra muszę się powoli zbierać ... Chorwacja czeka. Wybieram się tam oczywiście z ekipą ( Wera, Martyna, Hubert ) Będzie git. Jak by wam się nudziło to macie jeszcze galerie na pasku po prawej i dużo zdjęć do pooglądania xD
No to do .... do kiedyś ;)

czwartek, 1 lipca 2010

Tak więc oficjalnie zaczęły się wakacje. Zaczęła się nieustanna zabawa a zarazem nuda. Na te dwa miesiące czeka się cały rok szkolny, a gdy one nadchodzą chce się cofnąć czas co najmniej o 2 miesiące. Tak jest w moim przypadku.  Mój tryb życia nico się różni od tego w roku szkolnym. Teraz wstaje około 11 idę na komputer potem na dwór i mam możliwość robienia zdecydowanie ciekawszych rzeczy niż normalnie. Mam na to więcej czasu. Całe dnie.
Aktualnie siedzę i wsłuchuję się w deszcz. No niestety zaczęło padać. Dlatego też jestem tu a nie tam. Teraz przypomina mi się natka jak pisałam 1 kwietnia że uwielbiam ten miesiąc ... Pamiętam jak wtedy miałam na myśli wakacje, że to już niedługo. Nie możliwie szybko wszystko zleciało. Chciałabym ten czas teraz zatrzymać. Dostać od życia chociaż jeden dzień gratis. Pojutrze znowu wyjeżdżam. Znowu zdala od najbliższych.... Najbardziej brakuje mi tego co w zeszłe wakacje. Tej jedności z best frends. Trochę nam się ta paczka rozlatuje. Dlaczego ? Niektóre z nas wybierają jakby inną drogę ... Mam nadzieje że to się zmieni