poniedziałek, 29 sierpnia 2011


Szkoła - pierwsze słowo , które krąży mi ostatnio po głowie, Cieszę się. Może to dziwne ale chce już tam iść. Mam nadzieję ,że będzie tak jak się zapowiada czyli dobrze. Panuje wokół mnie wielki haos, W głowie mam pytanie czy znowu się zaczyna.
Z jednej strony podoba mi taka adoracja jeśli można to tak nazwać. Z drugiej boję się.
Obecność osób trzecich zamyka temat  miłości. Straszne jest to, że bardzo szybko stajesz się dla mnie nie tylko zwykłym kolegą. Myślę jakoś inaczej. I jakoś inaczej się śpieszę. Czuje się nie w porządku. Ale przecież kiedyś byłam gorsza. Nie powinnam tutaj tego pisać ale to czyste fakty. Aż sama martwię się o moja głowę. 
 Boję się.  Jestem i mnie nie ma. Staram się być dla wszystkich taka sama. Ciężko jest pogodzić nowe znajomości ze starymi. A także niezależność z obecnym przywiązaniem. Nikogo nie chcę stracić. Zawsze byliście i będziecie. Miejmy nadzieję że uda mi się przez to wszystko przejść. Nauka, przyjaźń, miłość i  jeszcze więcej nauki ... boję się że nie dam rady i coś zniszczę lub zaniedbam. A wiem że w moim przypadku jest to wykonalne. Wiem, czasem się zapominam i wybieram zło.  Tak łatwo mi to przychodzi.  Teraz jestem bardzo szczęśliwa :) Mam wszystko. A nawet więcej niż chciałam. Myślę , że wykorzystuję każdą chwilę. Już się pozbierałam po ostatnim. Chyba naprawiłam to co musiałam i jest naprawdę dobrze.
Uwierzcie mi i szanujcie rodziców. Ostatnio zrozumiałam co to znaczy wsparcie. Są świetni. Dopiero od niedawna coś mnie tak właśnie natchnęło i otworzyło mi oczy na pewne nowe sytuacje.  
Jutro wypadło mi z planów klasowe ognisko więc może uda mi się zrobić ten babski wieczór. Dziś wybieramy się na ognisko hanulinowe. Praktycznie można to nazwać jedną wielką popijawą ale ja nie tknę nawet piwa.
Jakoś nie mam ochoty... Do szczęścia upicie się w trzy dupy naprawdę nie jest mi potrzebne ;D
Cieszmy się że jest słonko i upał ;) Wszystko jest cudownie.
Odżywam ! Ale mam świadomość że zadaje zdecydowanie za dużo pytań :] I zdecydowanie za dużo myślę o tym co nie powinno mieć miejsca.
Wierzę w siebie, w Ciebie i w nas. Nie zniszczę tego. 



wtorek, 23 sierpnia 2011

Korzystam ! Dziś mieliśmy klasowe spotkanie. Kurcze .. ale było super !!! <3 No poważnie dawno się tak nie uśmiałam.  Porobiliśmy sobie sweet focie ... byliśmy na kosirze ...  w amirze i w intermache ahahah Jeździliśmy wózkami na zakupy xd. Jak będę mieć zdjęcia to zobaczycie xd Potem siedzieliśmy na rynku. Ogarnęłam prawie wszystkie imiona haha. Jest moc ! ^^ Umówiliśmy się ogółem na ognisko w poniedziałek ale znając życie to nie wypali  chociaż może ;D ...  Jestem zadowolona bardzo :) Z wszystkiego :* Jutro ognisko z moimi dziewczynkami i prawdo podobnie namioty. Nasze chłopczyki też raczej wpadną. No i o to chodzi. Obejrzałam dziś dwa filmy : Sala samobójców oraz Monte Carlo, które polecam :) Zrobiłyśmy też Asi niespodziankę urodzinową. Najadłam się słonecznikowym :) Ogółem to fajnie było :) Generalnie mam dziś bardzo faajny dzień... udany  :) Mam nadzieję , że jutrzejszy też taki będzie. Korzystamy do przyszłego czwartku. Jak narazie pogoda jest idealna... oby to jeszcze trochę trwało. Ciągle czeka na nas ten babski wieczór, ale ja go na pewno zrobię ^^ Wczoraj z misiaczkiem mieliśmy piknik na 5 miesięcy. Było bardzo fajnie i miło itp :D Kocham tak.
Lubię gdy jesteś blisko.  Takimi wieczorami  jak ten mam ochotę na czekoladę , film i życie z Tobą :)
A teraz zwalczam komary xd  Obejrzałabym coś ale no nie wiem co.  Chyba włączę sobie zmierzch po raz tysięczny ^^ I zrobię sobie hod-doga i przysunę sobie fotel i oczywiście będę pisać smsy... Idealnie :)
No to się zwijam :*    




niedziela, 21 sierpnia 2011

I tak minęło wczoraj już całe 5 najlepszych miesięcy mojego życia. No może nie całe. Bo jeśli odjąć ostatnie kilka dni oraz dni i godziny naszych kłótni to wyszło by może 4 i pół miesiąca ale oczywiście nie ma związków idealnych. Było by nudno :)  Wszystko ogółem narazie się układa jak najlepiej. Możliwe że za jakiś czas znowu będziemy tego żałować ale teraz żyjemy chwilą.  Fajnie że jest pogoda. LUBIĘ TO. Nie no ja to KOCHAM. Aktualnie liczba  mieszkańców mojego domu powiększyła się o 4 osoby haha bo od piątku mamy ciocię i wujka wraz z dziećmi z gór.  Jest fajnie głośno i wesoło.  Zostało  już tak mało czasu do końca wakacji a my ciągle mamy palny do zrealizowania. W piąek już mieliśmy ognisko ale jeszcze co najmniej 2 musimy zrobić xd Jutro uroczysty piknik niespodzianka na 5 miesięcy które mieliśmy wczoraj xdd Podsumowując wakacje mogę powiedzieć że były to jedne z najlepszych wakacji, Jestem z nich bardzo zadowolona. No może pomijając drobne fakty.
Co dzień dowiaduję się co raz ciekawszych rzeczy i zawodzę na ludziach którym kiedyś poświęciłam kawałek serca. Nie rozumiem.  Jak mogłaś mi tak obrobić dupę ?! .... Prawda jest taka że gówno wiesz o czymkolwiek.  Ale obiecałam że zostawię to bez komentarza. Są granice których się nie przekracza.  Jesteście moją inspiracją do najebania się w 3 dupy i pójścia spać , kiedy to słyszę. Pewne osoby są mi już obojętnie jeśli chodzi o ścisłość. Ale nie dramatyzujmy. Każdy koniec to nowy początek. A teraz polecam wszystkim dalsze koszystanie z wakacji puki co ;]







czwartek, 18 sierpnia 2011




Żadnych wyznań  .... Wróciłam




środa, 17 sierpnia 2011

Pogubiłam się. Nie wiem co Wam napisać. Nie mam pojęcia jak opisać to co bym chciała. Jest inaczej. Wszystko się zmieniło. Nie wiem co dalej będzie z nami. Czasami jest tak że popełnimy błąd. I pewnie ja go wkrótce popełnię. Jest mi bardzo ciężko po tym wszystkim. Najgorsza walka jest pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz. Tak bardzo komplikujesz mi życie ale ciesze się że jednak jesteś. Było idealnie. Popsułeś to. Ale ciągle jesteśmy  "my"  Wsumie dużo się nie zmieniło . Ale w sercu prawie wszystko. Wiem. Ufam , płaczę , przebaczam. I to mnie niszczy. Ale tym razem przebaczenie nie zależy już ode mnie. Nie mam siły walczyć o nas. Boję się wrócić. . Wszystko miało być inaczej. Teraz nie możemy żyć tym co było.  Za późno. Żyjemy tym co dopiero będzie jeśli uda Ci się to znowu odbudować. Stan kiedy mówisz "kretyn" a myślisz " Boże ja go kocham" Kiedy się traci nadzieję nie dba się już o resztę. U mnie tak było w niedzielę. Od poniedziałku a dokładniej o 1: 44 ta niechciana nadzieja powróciła.  Wiem jak bardzo żałujesz. Kiedyś sama to przeżyłam. Teraz czuję że dobrze się stało. Zawsze docenia się po stracie a bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia. Nie jest mi teraz źle. Jest ciężko ale to dziwne bo ja jestem wciąż szczęśliwa , moje serce złamane , a rozumu już chyba nie ma. Boję się .... Boję się , że znowu będzie tak samo. I to trzyma mnie przy obecnej samotności. Mimo że walczysz o mnie to jest mi ciężko a zarazem dobrze. I teraz sama siebie nie rozumiem. Po raz kolejny okazało się że nie potrafimy bez siebie... Nie oczekujcie ode mnie  nagle tego , że będę rozsądnie wybierać.  Za bardzo byłam Twoja a Ty za bardzo mój by udało mi się o tym zapomnieć.  Jeśli wszystko naprawisz  to będzie jak wcześniej. I wciąż będzie ogrzewać nas to samo ciepło. Nawet gdybym już chciała to jeszcze nie potrafię.  Ja walczyć o nas nie będę. Wszystko zależy już tylko od Ciebie.
Mogę powiedzieć że te kilka dni to dla mnie wycinek z życiorysu. Pomagają mi teraz najbliżsi. I za to wam bardzo dziękuję.  Na pewno nie dałabym sobie rady. Przez to wszystko zaczynam chyba doceniać też inne wartości ważne w moim życiu. Jestem inna i wciąż taka sama. To zawsze ja otwierałam się na was. Teraz wy otwórzcie się na mnie.


Jeszcze trochę musimy pocierpieć na brak siebie.


,

środa, 10 sierpnia 2011

Znów mija kolejny wakacyjny zimny ranek. ( No dla mnie ranek gdyż nie dawno wstałam xd ) Nie lubię tego. Nie lubię gdy się wstaje i jest zimno i ma się tą świadomość , że będzie tak cały dzień ;/ Ale to nic. Jestem szczęśliwa. Możecie mi uwierzyć. Czuję to w 100%. Kocham sposób w jaki się czuję dzięki niemu ;D Jest tak zupełnie inaczej.  Co z tego że nie ma pogody ... co z tego , że wakacje się kończą , co z tego , że się teraz nudzę. To wszystko nie ma znaczenia :) Wczoraj dzień spędziłam z misiaczkiem ^^ Uczyliśmy się haha. Bez kitu. Przed wczoraj też i przed przed też :) Kiedy tylko możemy. Jest idealnie Kocham  Cię ♥ ;*   
Dziś jak narazie nie wiem co będę robić. Mam małe plany ale to wszystko zależy oczywiście nie tylko ode mnie.  Kwestia czasu i spotkań ;) W sobotę idziemy na imprezę do Werki , ciekawie się zapowiada xd . A jutro prawdo podobnie gdzieś do maka. Oczekujemy teraz na Agę i Olgę , które są na wakacjach. Jak tylko wrócą robimy tą imprezę i ognisko :D A potem może dwa festyny i znowu zabieramy się za zakuwanie. Nie chcę mi się o tym nawet myśleć no ale taka jest kolej rzeczy i tego już nie zmienimy. Ale przeżyjemy. A następne wakacje też się zapowiadają magiczowo ^^ Więc będzie co oczekiwać. 
 Tak właśnie stwierdziłam, że mam ochotę na pizze. Może dziś wieczorem ? :) hah nie no chyba , że zjemy ją na gim bo inaczej się nie wyrobię xd Teraz zabieram się za oglądanie filmu Ondine po raz drugi ;)

Korzystajcie z wakacji ! Mówię Wam :D



.

sobota, 6 sierpnia 2011

Tak więc mija nam kolejny sierpniowy dzień. Tak tak. Wakacje się już kończą. Dziś mamy w domu wielką imprezę więc nudno na pewno nie będzie :D Zapowiada się nie zły harmider.  Mamy ręce pełne roboty ale ja cały czas wracam oglądać kreskówki ^^ Mam taką potrzebę. Przejrzałam już labolatorium Dextea, atomówki, Chojraka ....  Nie zapominajmy bajek ,które nas kiedy wychowały xd hahaha.  Generalnie to jest nudno. Prawie cały zeszły tydzień spędziłam z moim chłopczykiem, który wczoraj się na mnie obraził ale rano już mu przeszło :) Mimo tego teraz jest świetnie i tak powinno być. Szukam sobie lakieru do paznokci, który będzie pasował do moich fioletowych bransoletek z muliny :D Polubiłam dzienne odsypanie nocnych rozmów. <3 Mimo całej nudy jest tak jakoś magiczowo ... Za tydzień bodajże odwiedzi nas rodzinka z gór co mnie cieszy bo będzie fajnie :) Kilka dni bajzlu w domu xdd Bez kitu.  Mam jeszcze plany co do wakacji więc dla mnie trwają i trwać będą :] O szkole jakoś na razie w ogóle nie myślę. Jeśli już to martwi mnie fakt że liczba upałów każdego dnia się pomniejsza. Nie chcę zimy ani jesieni. Dlatego teraz staram się nacieszyć tym bez granicznie :) Mam ochotę na hod- doga. W ogóle mam ochotę na coś dobrego xd Miałam w tym tygodniu zaprosić dziewczyny na domówkę ale nie wyszło. Myślę że w któryś dzień w przyszłym tygodniu się spotkamy u mnie na tym zaległym wieczorze panieńskim xd W końcu trzeba by poruszyć tematy, które zawsze sprawiały , że sikałyśmy ze śmiechu :D Obiecuję wam tą domówkę. Taką jak zrobiłyśmy sobie na andrzejki :D No a jak narazie to oczekuję 20 i 26 sierpnia. Będziemy świętować 5 miesięcy i 5 lat :****
Wiecie czym jest dla mnie przyjaźń. Opowiadam o tym prawie zawsze :) Cieszę się że spotkało to właśnie mnie. Jesteś prawie wszystkim. Prawdziwy przyjaciel opieprzy jak tata , martwi się jak mama , wkurza jak siostra ... i może nawet kocha bardziej niż chłopak. I właśnie na tym to polega. Mam nadzieję ,że znajdę więcej czasu i przepraszam za ostatni tydzień.
 Mam ze 4 promile miłości w sercu ^^ I tyle.

To musimy się już żegnać ... poprzytulaj mnie aż policzę do trzech i jadę :
jeden , dwa , dwa , dwa....
Kocham Cię misiaczku ^^

.

wtorek, 2 sierpnia 2011

Niestety zaczął się sierpień. Ten miesiąc kojarzy mi się już tylko ze szkołą. Ale może nie będzie tak źle bo zeszyty już kupiłam ;D Szkoda że te wakacje tak szybko mijają. Mogły by trwać tak jeszcze z dwa miesiące.  Ale ogólnie jest fajnie :) Na temat miłości wolę się nie wypowiadać haha ... Zeszły tydzień mamy już za sobą. Koniec kłótni. Teraz już ma być tylko lepiej :) No zobaczymy ... Jak na razie znowu jest idealnie ;D Jestem zbyt szczęśliwa by się czym kolwiek przejąć. Dziękuję wszystkim za wszystko ;) Osoby które mi pomagają wiedzą co mi chodzi :) Od wczoraj  jest i ma być idealnie i tego się trzymajmy , że tak już zostanie :) Po każdym dniu trzeba postawić kropkę , odwrócić kartkę i zacząć na nowo   Znowu wciągnęła mnie magia tworzenia bransoletek i oglądania filmów ;D Teraz tak to już będzie do końca ... ;] Nie no nie wiem jak będzie ale mam nadzieję , że wróci jeszcze chociaż trochę upalnej pogody. Bo coś mi się zdaje, że nie zrobię już tego babskiego wieczoru w basenie. Ale to nic. Zrobię babski wieczór w pokoju i Wam to obiecuję .. tylko jeszcze nie wiem kiedy :D Ale postaram się w tym tygodniu.  Festyyn ... jeszcze tego nie opisałam ale było całkiem nie tak źle haha. Pod koniec fajnie. ale o 23. 30 zbierałyśmy się już do domu.  Dziś mam w palnie zaprosić dziewczyny na popołudnie bo musimy obgadać randkę Kingi , na którą ja niestety nie zdążyłam przyjść. Ale to dopiero później ;)

 
so SmiLe ;)