Zeszły tydzień jakoś mi zleciał. Mam nadzieje, że ten też tak zleci. Wczorajszy dzień , podsumowując był najlepszym dniem tamtego tygodnia. Nie chce mi się szczegółowo opowiadać ale było śmiesznoniaście xd Teksty moich znajomych ( nie ze szkoły ) są poprostu debeściackie xd Np. Czy można mieć sto dzieci w czternaście dni ? xd Wg Mateusza wyszło siedem i pół dziecka na dzień ^^ ;D xd Albo przypuszczenia Klaudi ,która grając w kosza przed samym rzutem stwierdza, że to nie ma sensu bo i tak nie trafi xd Oczywiście czegoś się nauczyliśmy ^^ Wywnioskowałyśmy z dziewczynami ,że grając w kosza o 23 nic już nie widzimy dlatego chłopaki wygrali. Przy okazji popsuliśmy lampkę ale o tym już nie wspominam. Później najedliśmy się jak nie powiem co i poszlśmy spac ;p Ahh co to była za noc ;d
No a u mnie ze sprawami szkolnymi jedna wielka kropka, że średnia będzie niska xd Ze sprawami rodzinnymi jeden wielki wykrzyknik, że nie sprzątam pokoju a ze sprawami sercowymi ... jeden wielki znak zapytania.
***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz