czwartek, 30 września 2010



I czemu zawsze kochamy kogoś za coś ? nie rozumiem.




Tak ...  Kolejny dzień mija. Jutro już jest piątek a dopiero zaczynaliśmy nowy tydzień. Nie wiem czy się cieszyć z tego powodu czy płakać. Tak szybko mi to zlatuje ... Moje najlepsze chwile coraz bardziej się ode mnie oddalają. To wszystko idzie za szybko. Chciałabym to zatrzymać. Nie chce być starsza ... Teraz mi dobrze. Wydaje mi się że tak nie dawno miałam piętnaste urodziny a już niedługo szesnaste. Wcale ich nie chcę ... tak samo jak nie chcę wychodzić z gimnazjum ... Wiem ... mam nie realne myśli. I taka właśnie jestem... taka nierealna. Czasami mam wrażenie że moje życie to książka... Jestem w niej główną bohaterką. Mam dużo wzlotów i upadków. Ale chodzi o to że nie jestem taką zwyczajną postacią. Dużo ludzi mnie nie rozumie ... Żyję tak jak bym miała swój świat gdzieś tam ... I szczerze powiem że tak jest ... Każdy o czymś myśli ... Ma wyobraźnię. Jedni ogromną inni nie tak dużą. Ale ja mam takie wrażenie że moje myśli .. moja wyobraźnia to 99% rzeczy nie realnych .... wszystko sobie wymyślam po swojemu. Dlaczego ? Nie mam zielonego pojęcia ;) Siedzimy na lekcji niemieckiego ... niby słucham ale piszę sobie z tyłu zeszytu o mrówkach. Tak ni stąd ni z owoąd ... Tak po prostu. Nigdy nie myślę o rzeczach o których myśleć powinnam w danym momencie ...



A no i nie mogłabym tego nie napisać :P






Wszystkiego najlepszego z okazji dnia chłopaka, chłopaki ^^






4 komentarze:

  1. To wcale nie takie dziwne, też tak mam cały czas. Jest wiele osób które mają swój lepszy świat, i nie jest on koniecznie realny, jednak to nic złego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o jejku jakie słodkie to zdjęcie ! < 333
    a dlaczego nie chcesz wychodzic z gmnazjum ? boisz sie nowych wyzwań ? to właściwie tak jak ja, ale znudziło m isię to gimnazjum xd

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm, ja się boję ogólnie bliskości. to chore troszeczkę... ;)
    ja także nie potrafię się skoncentrować.


    /dziękuję za komentarz i odwiedziny ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi najszybciej czas zaczął mijać po 18stym roku życia...wtedy nie mogłam tego pojąć i przyzwyczaić się,że wszystko tak szybko mija.Teraz w wieku 20 lat nie przywiązuje już do tego takiej wagi i Ty też się przyzwyczaisz:)zaczniesz patrzeć na to z innej perspektywy:)

    OdpowiedzUsuń