czwartek, 8 grudnia 2011

Dzień 34


Kończę to liczenie ;) Potrzebowałam mniej więcej miesiąca by pozbierać się całkowicie po tych siedmiu spędzonych z nim. Jestem naprawdę teraz bardzo szczęśliwa i niczego nie żałuję ;) Pewnie jeszcze kiedyś coś wspomnę ale jak na razie myślę o tym co raz mniej ;) Moje życie prywatne jest już teraz tyyylko moje, tylko dla mnie  ;D Mój uśmiech mówi mi codziennie ,że wygrałam ;) Pamiętajcie ... nie ważne ile się jest ze sobą i jaka to jest miłość , Wydaje mi się ,że zawsze idzie się pozbierać. Nigdy nie kocha się za bardzo ;)  Z biegiem czasu na te same rzeczy patrzymy już inaczej. Życie jest za krótkie by codziennie rano budzić się z pretensjami do całego świata. Więc kochaj tych, którzy dobrze cię traktują, przebacz pozostałym i uwierz, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu... ;]

Dziś Ostrów. Z dwie i pół godziny chodziłyśmy po sklepach ;))* Trzeba było też przy okazji pogadać i nadrobić zaległości ;) Fajnie było. Ale znowu nogi miały mi odpaść z bólu.... Muszę się wreszcie nauczyć ,że wysokie buty nie nadają się do biegania po sklepach xd Kupiłam sobie dwa prezenty pod choinkę ;D ( to będzie od babci ^^ ) Jestem zadowolona. Ostatnio częściej jestem w tych galeriach niż u nas w mieście ;D ... Dzień spędziłam miło.  Począwszy od zaspania. Haha. W szkole to mi niesamowicie szybko zleciało gdyż miałam próby 3 godziny.  W tym jedna , na której generalnie się wygłupialiśmy xd.  Jutro piątek. Z jednej strony nareszcie z drugiej niestety. Cieszę się bo jutro będzie luźno i fajnie. Po lekcjach prawdopodobnie idziemy na pizze ;) Wieczorem też chyba coś robimy. Ale nie wiem czy się załapie bo muszę jechać na zakupy spożywcze, gdyż wreszcie za sprawą Bożego Narodzenia w lodówce będzie jakieś żarcie xd Hahah. No poważnie. Nakupie tyle słodkiego ,że nawet jeszcze tego nie ogarniam xd Przyszły tydzień mam w choinkę przesrany. Ale dam jakoś radę ;D Na pewno. Wiem ,że miało tu na blogu być świątecznie. Ale nie jest jeszcze....  ale obiecuję ,że będzie ;)


rihanna - where have you been





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz