Lubię piątki ;) Wreszcie mamy ten ciężki tydzień za sobą, jeszcze tylko przyszły. Jestem trochę nie pocieszona z racji tego ,że miałyśmy się spotkać zaraz a właśnie okazało się ,że Adzia nie da rady i nie ma do kogo iść. Myślę, że zaraz coś się wymyśli, no mam nadzieję bo nudzić się nie zamierzam. Jestem strasznie zmęczona po dzisiejszej nocnej nauce a właściwie nie tylko dzisiejszej. Cały tydzień strasznie miałam taki. Na zakończenie poszliśmy sobie na hamburgery do castello z Tomkiem i Adrianem. Po czasie doszedł Karol z Mojżeszem ;) Nie byliśmy długo bo trochę nam wszystkim było spieszno do domu. Jak wracałam z mamą to się uśmiałyśmy chyba za cały miesiąc. Jednak jesteśmy pod jednym względem identyczne ;]
Dziś mi się przypomniał urywek z mojej bliskiej przeszłości. Przypomniało mi się jaki był idealny dla mnie i w żadnym wypadku nie mam na myśli Tobiasza. Nie żałuje ale zazdroszczę sobie tamtego czasu. Rozwinęłabym ten wątek ale wiem ,że wzbudzi on nie potrzebne kontrowersje. Straciłam wtedy tą miłość ;) Ale to już przeszłość. W ogóle dziwie się iż tyle osób brnie w związki. No ludzie ! Nie wiem co jest złe w byciu w pojedynkę. To nie oznacza samotności. Dla mnie wręcz przeciwnie. Wstaje sama dla siebie ;P Idę do szkoły dla wszystkich 33 najfajniejszych ludzi pod słońcem a wracam dla łóżka, telewizora i komputera ;D Cudownie jest.
Wakacje też ciekawie mi się zapowiadają :) Tym razem prawdo podobnie spędzę je z Duśką :* Już się nie mogę doczekać gorącego lata ;D
Czekam na wieczór ^^ Mam plany. Zrobię sobie romantyczną kolację, rozłożę sobie na podłodze koc i poduszki i włączę jakiś fajny film <3 A teraz idę na Julkę
Zaczynam co raz bardziej lubić to Twoje " Napiszę wieczorem "
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz