Osiemnaście !
28.02 skończyłam 18 lat. Pełnoletność i tak dalej.. Fajnie jest mieć te 18 ale praktycznie i psychicznie nie czuję jakiejkolwiek różnicy. Dorosłość nie wynika z tego ile się ma lat :) Żyjąc tyle mogę śmiało stwierdzić,że spotkało i spotyka mnie mnóstwo cudownych rzeczy. Moje myślenie zmieniło się bardzo zwłaszcza w przeciągu ostatniego roku. Widzę to dopiero teraz. Wierzę w w dobrych ludzi, pozytywną energię, w prawdę.. Wierzę ,że dobro zawsze będzie zwyciężało nad złem i że człowiek sam tworzy swoją przyszłość i ma na nią wpływ- także po przez życie w prawdzie oraz uczciwości, bo promieniując dobrą energią, przyciąga się jeszcze więcej tej pozytywnej, konstruktywnej i dobrej energii która daje siłę. Ale nie zawsze jest dobrze. Trzeba się z tym po prostu pogodzić. Czwartek nie był żadnym wyjątkowym dniem. Myślałam ,że będzie nieco inaczej ale szczerze mówiąc sama wstałam chyba lewą nogą. Tak już jest. Rzeczywistość niedorównała mojej wyobraźni. Na szczęście mam okazję przeżyć to wszystko jeszcze raz w sobotę 13 kwietnia ! Myślę ,że impreza wyjdzie wtedy przednio.
Generalnie luty nie jest przyjemnym miesiącem. Dla mnie też za długa zima i zła. Dziś patrząc przez okno można zobaczyć uroczy początek wiosny ! Jak przeleci marzec to będzie już tylko lepiej. Wiosna to dobry miesiąc żeby się zakochać. Zawsze powtarzam ,że to czas na miłość...itd. U mnie się sprawdzało :) Dziś były drzwi otwarte w naszej szkole. Lałyśmy z Dusią wodę ale generalnie było fajnie. Wieczorem zaczynamy długą noc a mianowicie idziemy do Marka na 18 ;) Lubię naszą klasę, mam ochotę na jakieś dobre szaleństwo ;>
Po za tym nie widziałam się już bardzo dawno z dziewczynami. Nie wyobrażacie sobie jak było cudownie kiedy przyszłyście przed wczoraj. Nie mogę doczekać się jutra z wami ;*
Od poniedziałku rekolekcje czyli zrobił się długi weekend. Dobre plany to idealna motywacja. Niczego nie jestem pewna ale budzę się w innych realiach ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz