sobota, 19 czerwca 2010

No i tak jakoś wycieczka zleciała ;) Było fajnie. Zwłaszcza w pierwszą noc xd Wypadało by coś napisać ale jakoś nie mam natchnienia. Nie będę zanudzać o wycieczce.. Może lepiej opowiem jak tam u mnie ...
No więc ostatnio żyje w totalnym bezsensie ... ;/ Jestem szczęśliwa ale dręczy mnie ta "chora" miłość z którą nigdy ,że tak powiem nie wiadomo. Ciągle nie wiem ... ciągle mam znak zapytania. Niby jest dobrze ale właściwie to nie .... Kompletnie tego nie rozumiem. To jest taka nudna nie możliwość. Nie mam pojęcia jak to dalej będzie. Nie mówicie mi < wszystko się ułoży > bo ja nawet nie wiem czy chce żeby się układało. Sama sobie stwarzam problem. Może właśnie tego potrzebuję ?
Z całą resztą jakoś mi idzie. Ciągle jestem do przodu. Został już tylko ostatni tydzień do wakacji. Z ocenami jest git. Brakuje mi tylko tej jednej 5 z polskiego żeby mieć pasek ... Ale oczywiście los dał mi 4+ ... Eeee tam. Ważne, że będą wakacje, których właściwie nie chce. Nie chce wakacji ale nauki też nie. Moje niezdecydowanie zaczyna mnie dobijać. Może napisze innym razem  a teraz wrzucę jakieś fotki... ale nie obiecuje xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz