Testy, testy i po testach. Nie no ogólnie jestem załamana bo poszło mi tragicznie xd Ale trudno. Widocznie tak miało być ;) Pogodziłam się z tym. I tak jestem szczęśliwa ^^ Wczoraj zabrałam się z mamą do Kalisza i wstąpiłyśmy na małe zakupy. Faajnie było ;) W sobotę jedziemy na duże zakupy tylko że już z tatą. Muszę odreagować. Jutro opijamy egzaminy xd A tak na poważnie to obżeramy :D No przy najmniej ja. Teraz to już żyję przedstawieniem , balem , miłością i wszystkim ^^ hah. Dziś o 22 wybraliśmy się na czuwanie do kościoła. Nie mogłam tam ... Z "Kicią" dyskutowaliśmy na bardzo ciekawe tematy dotyczące ołtarza haha. Śmiesznie mi było :D Powrót do domu w nie wielkim konflikcie ale nie dotyczyło to mnie chociaż raz xd. Później się oddaliłam od grupy. Do domu wróciłam o 23.50 ^^ [ Ale mogłabym tak do rana :)]
Trochę się zapomniałam i straciłam to poczucie czasu. Ale mama się nie złościła. No kurde, jestem inna ale taka sama ... Daję sto procent serca i duszy :D I jest dobrze.
Tylko pogoda niech się zmieni bo po dzisiejszym spacerze po testach mam chore gardło xd
Ale ludzie ... najgorsze za nami .... !
Teraz już żyję czymś innym.
No i oczywiście .. dziękuję mojemu ukochanemu Jakubowi ( za to że Ci się chciało tą baterię mi przywieźć ) xd
The End
Love Yaa :)
.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz