Kurde... Weekend tak szybko minął. Za szybko. Dziś była taka idealna wakacyjna pogoda .., :) Miejmy nadzieję że nie ostatni raz w tym roku. Ogarnęłam dziś matmę. Umiem to ;D Jakoś żyję i ciągle do przodu. Zrobiłabym taką jakąś domówkę na której by się potańczyło itp ... trzeba pomyśleć. I teraz tak sobie siedzę z laptopem i normalnym kompem przed oczami. Lecę na dwa ekrany bo tak mi jest wygodniej i szybciej xd Jutro znowu się zaczyna. Cały tydzień szkoły plus nauka. Hahah mama mi dziś powiedziała żebym chociaż miała dopuszczający z fizyki xd Nie no. Ciężko będzie. Ale bądźmy dobrej myśli. Ostatnio zaczęłam myśleć poważnie o zimie. Staram się jakoś nastawić do tego że ciepło na pewno nie będzie. Ale są też tego plusy. Z tego co pamiętam najlepsze domówki i wypady na pizze są właśnie zimną ;D No to trzymajmy się tego. Spakujcie mnie na jutro xd mam aż 8 lekcji i przeraża mnie ten fakt. Do domu wrócę raczej rowerem bo Tobiasz po mnie przyjedzie, chyba że będzie głupia pogoda albo coś to się zabiorę z Wojtkiem. Ej no kurde boli mnie noga ,którą mi tydzień temu rozciął misiek. To było z przypadku niby co nie wyklucza faktu że jechał za szybko i wjechaliśmy w jakieś krzaki. Ale przynajmniej było śmiesznie tylko, ja oczywiście na tym ucierpiałam. Hahah. Stop xd Żarty na bok. Ja go wciąż kocham. Wiem że jest jakaś plotka że zerwaliśmy .. Nie mam pojęcia skąd ale muszę wam powiedzieć że to tylko plotka. Jesteśmy ciągle razem już prawie pół roku ,które przypadnie 20 września. Nie wiem czy miałam coś jeszcze na pisać czy nie.... Chyba nie. To idę teraz zjeść kukurydzę przed telewizorem :D Do następnego razu
3767

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz