Zbieram się do tej notki już kilka dni. Ale albo zasypiam albo zwyczajnie nie mam czasu :) Mogę wreszcie powiedzieć ,że na ten rok szkolny wreszcie koniec z uczeniem się. Nie możliwe jak to szybko przeleciało. Z jednej strony strasznie się już nie mogę doczekać bo w wakacje zaczniemy jeszcze bardziej żyć a z drugiej nie mogę sobie jakoś wyobrazić nie widywać ludzi z Loa.
Od jutra dni Kępna, także plany na trzy dni są. Żeby tylko była pogoda to ogólnie będzie bosko. Jutro mama z tatą wyjeżdżają do Karpacza czyli dom jest mój. Nocne życie całe dwie noce należy do mnie ! Nie ma co ! haahaa.
Kurde nie potrafię jakoś zrozumieć siebie. Niby wszystko mam ułożone i wiem czego chcę ale mam taki totalny burdel w sercu gdy myśli kłócą się z uczuciami. Samotność chyba jest mi pisana. Zresztą nie ważne. Nie umiem myśleć. W ogóle jestem dziś jakaś taka bez silna. Wieczorem się ogarnę jakoś bo w domu na pewno siedzieć nie będę. Może mam błędne zdanie ale czuje się jakoś bardziej wporządku co do pewnych spraw i ludzi. Na prawdę mam dość fałszywości. Ja nie chcę źle żyć. Wolę być szczera i bezczelna niż miła i zakłamana. Ale nie chce by to mnie dyskfalifikowało. Obsesyjnie szukam rozwiązań kiedy ktoś usilnie próbuje je zniszczyć. No ale nie mam na to wpływu, nie umiemkierować ludźmi. Pozostaje mi jedynie mieć to w dupie i ogarniać życie dalej.
Teraz lecimy dalej do przodu. Każdy ranek daje nam takie coś jak szansa na to by móc powiedzieć sobie wieczorem " To był szczęśliwy dzień "
Koniec pierdzielenia... Nic innego się w sumie już nie liczy tylko Waaakacje ! Mam wielką ochotę na jakiś wyjazd, ognisko, zabawę oczywiście biorę pod uwagę tylko pozytywne myślenie ! Od jutra zaczynam. ;* Będę idealna. Bez kitu ! ;d haha.
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz