Wakacje, dobiegły końca. Kolejne mam już z głowy. Liczę ciągle na jakieś ciepłedni. W końcu to tylko koniec wolnego, nie lata. Ogólnie myślę ,że było spoko. Ten okres, zaliczyłabym do jednych z gorszych wakacji chociaż kategorycznie były to chyba najlepsze wakacje pod względem spotkań i głównie ludzi z przemysłową oczywiście na czele ;*. Czas tak szybko leci. Nie wyobrażalnie co raz szybciej. Z roku na rok jesteśmy inni. W naszych pod świadomościach lepsi i doroślejsi, chociaż nie zawsze. Każdy z nas ma okres ,w którym coś gubi- pewne wartości, myśli, ludzi. Tak naprawdę liczą się wspomnienia tylko te zapisane w sercu :) Dobrze wykorzystana każda godzina, co do minuty. Chcę żyć tak żeby nie żałować. Nigdy nie jesteśmy przygotowani na ważne chwile. Czasem trzeba oddzielić to na co się ma wyjebane a co trzeba ratować. Jedynym złym krokiem jest stanie w miejscu.
No to generalnie zaczynamy.
Pozytywne nastawienie jest najważniejsze. Buduje mnie to ,że tyle was tam teraz będzie ze mną :) "Zaczynamy od początku, wiem ,że będzie dobrze ! " Podobno jest tak, że jak się myśli ,że będzie nie fajnie to jest odwrotnie. Mam nadzieję ,że to nie działa w dwie strony. Muszę zaczerpnąć świeżej energii. Szkolnego luzu, którego praktycznie jest więcej niż podczas wolnego. Plan mamy jakiś nierozgarnięty. W ogóle uważam ,że coś za dużo mamy tych godzin -.- ale dobra. Szczerze nie wyobrażam sobie tego tysiąca ludzi na korytarzach, ja nie ogarnę ! Uhuhuh. Dobra. Zaczynamy rok szkolny pełen zmian. Trzymać się swoich i będzie git !

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz