Mam wrażenie ,że nie pisałam tutaj ze sto lat.. Przyczyny nie mam chyba konkretnej. Po prostu zajmuję się masą rzeczy dookoła i naraz. Mnóstwo czasu poświęcam znajomym. W weekend 18 urodziny Izy i Izy ;* Moja już za 24 dni ! Świętować będziemy dopiero 6 kwietnia.
Generalnie moja codzienność jest teraz w miarę stabilna. Nie ma nic wspólnego z monotonią. Wszystko co zdarza się raz, może już nie przydarzyć się nigdy, ale to co zdarza się dwa razy, zdarzy się na pewno trzeci. Codziennie moje myśli robią ze mnie wariatkę. Nie umiem ustabilizować swoich uczuć. Nie wiem na czym stoimy ale na czymś na pewno. Nie myślę o tym. To jest takie wyzbycie się ich dla własnego bezpieczeństwa. Serce naprawdę jest głupie i robi co chce. Chcę zatrzymać sobie te chwilę, nie zamierzam rozważać tego co będzie potem. Dajesz mi poczucie bezpieczeństwa ale nie wiesz jak to jest ufać tylko własnym myślą :) Teraz to już nie jest gra. Jedyna rzecz jaką udaje ci się ostatnio wpoić do mojego rozumu..
Za trochę walentynki. Cudowne święto mimo iż zawsze do tej pory spędzałam je sama w domu. Nie przypominam sobie by było inaczej. Rok temu obejrzałam pierwszą część "Dirty dancing" i zjadłam pizze. Romantycznie wiem. Ale dobrze to wspominam. Lubię dobry chill. nawet sama ze sobą. Teraz jedynym moim pewnym planem jest upieczenie czegoś dobrego.. ! Wyzwanie jak dla mnie ..
Generalnie 2013 rok jest rokiem gdzie każdy miesiąc mam jakoś rozplanowany. Nie lubię planować ale lubię myśleć o dobrych chwilach ,które zdarzą się na pewno. Do wakacji już tylko całe 5 miesięcy. Przecież to będzie znów moment.. Mama rozważa mój kierunek studiów i dobry wyjazd na wakacje. Pomysłów nie jest mało. Mogłam bym robić naprawdę dużo rzeczy. Dziennikarstwo, psychologia, kierunki narodowe, handlowe, turystyka ?.. Najgorsze tylko ,że nie wiem czego chcę. Szczerze to nie mam ochoty się stąd ruszać nigdzie na stałe. Bynajmniej na chwilę obecną tak czuję. Dobrze jest mi tutaj. Mam wszystko prócz miłości, ale mogę ją przecież mieć.. :)
Wczoraj pisałam wypracowanie na temat "Lalki" Prusa. Matko, mam nadzieję ,że nie jestem aż tak podobna do tej okropnej Izabeli ale coś takiego samego obie w sobie mamy.. niestety.
Jest znów po 1 w nocy a jutro szkoła. Pierwsza biologia i słynna karteczka jak co tydzień.. Nienawidzę tego ! Ratujcie mnie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz