Nie miałam chwili wcześniej by napisać cokolwiek. Jestem po całości zawalona. Czasu brakuje na wszystko. Mam taki bałagan w pokoju ,że nie umiem się w nim normalnie poruszać. Gdy widzę jakich pierdół musimy się uczyć to ręce mi po prostu opadają. Tak długo zbierałam się na notkę i wsumie teraz mam pustkę w głowie. Tęsknię za dziewczynami. Nawet w weekendy nie potrafimy się zgadać. Ciągle czuje ,że muszę jakoś ogarnąć to życie, cały ten syf ale naprawdę nie umiem się skupić. Nie umiem wziąć się za siebie i powiedzieć sobie... a teraz to wszystko sobie przemyślę....
Mam poopuszczane tyle lekcji ,że nie wiem kiedy to wszystko nadrobię. Chyba nigdy. Coś czuje ,że w moim zeszycie z fizyki jeszcze długo pierwszą i ostatnią lekcją będzie Pso. xd Generalnie jest luz. Mam wrażenie ,że ciągle jest poniedziałek ! Nie czuje weekendów. O piątku nawet nie wspominam bo piątkowe życie po szkolne trwa chwilę. Bez sensu.
Jak już wspomniałam mam wielką potrzebę zmiany. Może uda mi się kiedyś pokazać wam moją drugą, lepszą stronę. Szczerze mówiąc sądzę ,że od czasu do czasu do czasu powinno się dostać takiego mocnego kopa od życia. Tak profilaktycznie, by nie narzekać kiedy jest w miarę dobrze. Ludzie mimo dobrych chęci nie radzą sobie. W ogóle nie rozumiem po co stale myśleć o tym co złe. Żyć nie żałować a nie pierdzielić i porównywać się do reszty. Nienawidzę tego. Nienawidzę odpowiadać na głupie, oczywiste pytania. Nienawidzę wiecznych pilnych spraw, które tylko w podświadomości innych są pilne. Może i gdzieś są rzeczy ważne i ważniejsze ale z pewnością nie dotyczą takiego banału jak złudne uczucie, poczucie, wyobrażenie, urojenie. Nie dla mnie. 90% obaw człowieka zdaża się tylko w jego podświadomości także powiedzcie mi po co ? Nienawidzę jak mi się ktoś wtrąca do życia. Nikt nie ma prawa mówić mi co jest słuszne. Wystarczająco długo nad tym myślę zanim usnę, ale w grę staram się włączać tylko sprawy przyszłe. Nie ma takich kompleksów, których nie można by się było pozbyć. Nie ma takich problemów, których nie da się rozwiązać, Nie ma takich łez, których nie można otrzeć. Nie ma takich złych ludzi, żeby nie mogli się zmienić, takich kłótni, po których nie da się pogodzić. Nie ma takich upadków, po których nie można się podnieść. Nie ma. Więc na co czekać ?
Wystarczy chyba podążać za tym czego chcemy, za sercem. Nie wiem. To tylko moje głupie spojrzenie na świat.
Czuje się totalnie zdezorientowana ostatnio. Prawdę mówiąc to co myślę jest dziwne. Wsumie to nawet nie wiem czy wiem co myślę. Zgubiłam się ale nie chce pomocy. Kieruje mną nie zależność i indywidualność.. W końcu każdy kolejny raz, to tylko kolejny raz. Ogólnie u mnie jest jakby wszystko idealnie ale jednak coś gdzieś jest bez sensu....
Mamy z Adrianem plan założenia vloga, coś w stylu funpage. Zobaczymy, dajcie mi tylko czas !
Jutro znowu zamulamy w szkole bo jest jakieś odrabianie i mamy dwanaście lekcji czy coś. W piątek chyba jadę do wro. także najbliższa notka w sobotę jeśli mi się uda ;>.
Dziwnie się czuje z myślą ,że czytają to nie powołane osoby, także fuck off ;p Nie no dobra. Mam to gdzieś.
A tak na marginesie ktoś zostawił u mnie portfel z manchesteru o zawartości 1 zł. oraz Kinga przyjdź po sukienke ,którą zostawiłaś we wakacje bo ją spale ;P Okeeeej. Rozpisałam się. Welcome środa. Mam dziś trzy sprawdziany, pozdro bez kitu, nie ma co ! Idę spać.
A tak na marginesie ktoś zostawił u mnie portfel z manchesteru o zawartości 1 zł. oraz Kinga przyjdź po sukienke ,którą zostawiłaś we wakacje bo ją spale ;P Okeeeej. Rozpisałam się. Welcome środa. Mam dziś trzy sprawdziany, pozdro bez kitu, nie ma co ! Idę spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz