niedziela, 8 kwietnia 2012

Święta, święta, święta ...


Nie czuje ich ! Są mi takie obojętne. Nie lubię Wielkanocy :) Z barwnego malowania jajek i szukania pod choinkami prezentów już dawno wyrosłam. A kiedyś to sprawiało mi taką radość.
Uznałam jednak ,że wypada napisać i złożyć Wam wesołych Świąt a także mokrego dyngusa. Taak trzeba. Pamiętam ,że w zeszłym roku była chociaż motywująca pogoda. A dziś padał śnieg więc strasznie mnie to irytuje. Ponieważ mamy bierzmowanie musiałyśmy być codziennie w kościele. Wiązało się z tym notoryczne narzekanie ponieważ godzina była beznadziejna no ale to w końcu święta. Myślę ,że to było nam potrzebne. W czwartek byłyśmy u mnie. Miałyśmy oglądać horror.Wyszło jak wyszło i nie oglądałyśmy. Ale miło wspominam ten wieczór i chce go jak najszybciej powtórzyć ! Mam ochotę na coś fajnego związanego z wyjściem z dziewczynami ^^

Szczerze mówiąc nie lubię pisać jak jest źle. A uwierzcie mi, rzadko jest ale ostatnio było. Można to nazwać takim pierwszym kryzysem w sercu. Pierwszym i ostatnim mam nadzieję ale pewnie nie. Nie lubię takich dni. Pełnych nicości i poczucia beznajdziejności. Dobrze ,że to minęło i znowu jest idealnie. Ale mi też się przytrafia.  

Dobrze ,że jest dobrze <3 
Fajnie ,że jest wolne. W sumie nie mogę na nic narzekać bo naprawdę mam wszystko.
Głowa do góry a optymizm wejdzie w nawyk !
No i to na tyle bo mój laptop doprowadza mnie do szału. Chyba zakładam drugiego bloga gdyż ten mnie trochę wkurza. Nie wiem tylko czy ogarnę pisanie tu i tu.

Jeszcze raz wesołych i do następnego ;*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz