Powiem tyle.. ostatnio bardzo dużo się dzieje. Naprawdę nie mam czasu. Nie jest aż tak prosto. Czuję wakacje przez ewidentny brak nauki i późne powroty do domu. Moje życie totalnie się modyfikuje. "Sezon się zaczyna". Dobrze powiedziane. Sama bym tego tak nie określiła ale w sumie to czysta prawda. Osiągnięcie szczęścia to tylko kwestia motywacji.
Ja jakoś nie potrafię się sprecyzować. Jestem szczęśliwa. Bardzo. Bez żadnych nie dociągnięć. Mimo tego całego bałaganu, który mam w głowie i w sercu. Ogarniam. Najważniejsze ,żeby nie robić niczego wbrew siebie. Dystans do siebie jest najtrudnijeszym dystansem do pokonania.
Jest tak jakoś totalnie inaczej i z jednej strony jest mi dobrze, nie narzekam na monotonność i na znajomych którzy zastępują mi najbliższych.. ale z drugiej.. mam takie pytanie do życia; gdzie są moje dziewczyny ? Nie rozumiem.. bo przecież nie może być tak ,że każda żyje już teraz tylko swoim życiem. Tworzymy jedność. Mimo to. Ostatnio wszystkie siebie tracimy...
Istnieją w życiu takie kwestie, których nigdy nie będziemy w stanie zrozumieć. Nikt ich nam nigdy nie wytłumaczy...
Wiecie czego najbardziej się boję teraz ? ,że się w którymś momencie zgubię. Stracę więcej niż mam a mam naprawdę tyle ile jeszcze nie miałam.
Coś mnie nęka.. Czuje takie zło w sobie. Dobijające ..
Staram się być ze wszystkimi i jednocześnie brakuje mi czasu dla reszty.
Ciężko, bardzo ciężko mi wszstko razem ogarnąć. Przepraszam, naprawdę chciałabym ale nie potrafię być zawsze i wszędzie.
Nie ważne. Pomimo tego, obojętnie czy ma się przed sobą 100 lat czy rok czy tydzień. Zawsze ma się przed sobą wszystko a człowieka bardzo pochłaniają myśli i plany na przyszłość.. Błąd.
Chyba jestem za bardzo ufna. Niestety. Moja cierpliwość też ma granice, do chuja. No ale życie. I możecie gadać sobie jak chcecie, szczerze, mam to gdzieś.
Pomijając moje komplikacje z ludźmi, to nie jestem pewna ale odczuwam intensywnej uczucia huhu - W powietrzu od emocji za gęsto - tak żyje ;)
Uhuhuh a wyobraźcie sobie ,że we wtorek pierwszy raz jechałam jakby autem xd ! ;D I teraz to już nie na 100% a na 200% jestem pewna ,że prawka nie zdam.. Nie ogarniam sprzęgła, także spoko.
Dziś byliśmy wszędzie. W Mikorzynie, na rynku, w maku.. Lubie tak <3 Lubie jak leżymy i nic nie robimy, lubię uczucie ,które mi fundują, lubie ich ! ^^ wszystko się pozmieniało trochę. Nie ma co... Siła wyższa
W sobotę z Kubą bawimy się na zabawie tanecznej na festynie ! ;-* Będzie git !
Czas to tylko rzeczownik - chciałabym !
Nie ważne. Pomimo tego, obojętnie czy ma się przed sobą 100 lat czy rok czy tydzień. Zawsze ma się przed sobą wszystko a człowieka bardzo pochłaniają myśli i plany na przyszłość.. Błąd.
Chyba jestem za bardzo ufna. Niestety. Moja cierpliwość też ma granice, do chuja. No ale życie. I możecie gadać sobie jak chcecie, szczerze, mam to gdzieś.
Pomijając moje komplikacje z ludźmi, to nie jestem pewna ale odczuwam intensywnej uczucia huhu - W powietrzu od emocji za gęsto - tak żyje ;)
Uhuhuh a wyobraźcie sobie ,że we wtorek pierwszy raz jechałam jakby autem xd ! ;D I teraz to już nie na 100% a na 200% jestem pewna ,że prawka nie zdam.. Nie ogarniam sprzęgła, także spoko.
Dziś byliśmy wszędzie. W Mikorzynie, na rynku, w maku.. Lubie tak <3 Lubie jak leżymy i nic nie robimy, lubię uczucie ,które mi fundują, lubie ich ! ^^ wszystko się pozmieniało trochę. Nie ma co... Siła wyższa
W sobotę z Kubą bawimy się na zabawie tanecznej na festynie ! ;-* Będzie git !
Czas to tylko rzeczownik - chciałabym !

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz