niedziela, 13 maja 2012

Taaa, wiem ,że strasznie długo nie pisałam ale szczerze mówiąc naprawdę nie miałam czasu.  Ostatnio już zaczęłam notkę ale ją skasowałam bo była bez sensu. Strasznie dużo się wydarzyło przez te ostatnie dni. Bez kitu. Ogólnie to jest dobrze. Ale zmieniają się niektóre rzeczy ,które myślę, mają jakiś wpływ na moją przyszłość. Kształtują mnie trochę. Kuurde jak jest pogoda, to jest tak zajebiście ,że ja nie mogę ;D Cały ciężki tydzień zleciał mi całkiem pożądnie. Od wczoraj pogoda się schrzaniła ... I wgl. jest z dupy trochę. Wczoraj było tak nudno ,że myślałam już ,że umieram. Wieczorem się zrobiło dość nie przyjemnie i nie mam tu na myśli (pogody) nie chce mi sie o tym wspominać nawet bo będzie znowu ,że to ja mam problem. Około 21 poszliśmy z Jakubem do Dawida. Oni mnie przerażają O.o Haha z początku trochę sobie potańczyliśmy a potem oglądaliśmy walkę -.- przez okno i takie tam.. Uhuhu powiem wam ,że 16 czerwca jedziemy na Ewkę !  I nie chcę słyszeć żadnego pierdzielenia potem..
Generalnie ostatnio nie wszystko wraca do normy. Pod świadomość wpaja mi nowe osoby w myśli . No ,bo nie oszukujmy się; lubię konkretnych ludzi. Ostatnio jest tak jakoś, po mojemu :) Tak mi się lajtowo żyje. I wcale nie mam w rękach jointa ;p ! 
Okej. Kończę. Ogar :). Jestem dziś samiutka z mamą więc boosko się zapowiada. 

Nienawidzę jak mnie ignorujecie a potem gadacie jakby nic się nie stało, także powodzenia. Nie tym razem. Wyrzuty zostawcie sobie na potem..
Wieczorem lecimy na bajer do mc i pojeździć. Niedzielny wieczór zaplanowany. To tydzień będzie dobry ;*



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz