Miało być życiowo i szczerze .. hm. nie wiem co napisać :) Kolejny
tydzień zbliżający nas do wakacji mija. Tym razem one będą inne. Huhu czuje to w kościach,
naprawdę. Ale jeszcze trochę.
Żyję teraźniejszośćią. Ja wam powiem jak jest ;d
Absurdalnie, pomimo, wbrew i na przekór.
Setki tłumaczeń i zero
prawdy. Pora wyciszyć emocje i ogarnąć ten cały syf. Nie ma tu miejsca na
wyrozumiałość. Boże jak ja nienawidzę ludzi.. Normalnie jakiś bajzel się
ostatnio zrobił. Ale dobra.
Nie będę pisać o miłości, której normalnie nie potrafię ogarnąć ;p Proszeee was ! Jest tak ,że wmawiacie mi uczucie. I do tego każdy inne. A prawda jest taka ,że wcale go nie ma. Są takie miłości ,które zabijają... Ale ja nie będę taka. Koniec zaangażowania i złudnych nadziei..
Problem tkwi oczywiście w sentymencie. Czuje się zdezorientowana ;d. Nie lubię tak. Nie dopuszczam tego do siebie.
Teraz sobie myślę ,że trochę starań i świat jest nasz. Wczoraj przeczytałam bardzo mądry artykuł. W sumie dał mi do myślenia ,że w moje głupie notki nie są aż takie głupie. Nie pozwólmy bo poczucie własnej wartości zostało wystawione na licytację.
Wybaczcie mi. Nie mam czasu pisać częściej. Czekam na słońce i
temperaturę ponad 25C.
Dziś to już przeszłam samą siebie :D Zrobiłam chyba 5 km pieszo. Ale w dobrym towarzystwie. Potem do MC. No i tym sposobem zaczynamy piątek. Wieczorem ogniskujemy :) Wreszcie z dziewczynami ;*
Dziś to już przeszłam samą siebie :D Zrobiłam chyba 5 km pieszo. Ale w dobrym towarzystwie. Potem do MC. No i tym sposobem zaczynamy piątek. Wieczorem ogniskujemy :) Wreszcie z dziewczynami ;*
Żarty żartami ale
chamstwa nienawidzę.
KLIK
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz