Nadchodzi nowy rok, pełen nowych problemów ! Wyobraźcie sobie ,że w połowie stycznia mam już egzamin na prawko a jeszcze nie zaczęłam jazdy ani nic. W moim przypadku jak zwykle to będzie hardcor ! Nie będę wam opisywać całej tej pogmatwanej historii jak to się stało ,że jednak zdaje b1. Mam tylko 15 dni na opanowanie jazdy w mieście. Zostaje mi chyba powiedzieć welcome everyday kalisz... Naprawdę to będzie cud jeśli mi się uda ale innej opcji nie biorę pod uwagę. 12 stycznia zostałam zaproszona na studniówkę. Z Dawidem znam się już tyle lat i w zasadzie poznaliśmy się przez słynne nk ! Cieszę się ,że będziemy się mogli znowu pobawić. W ogóle lubię takie imprezy tym bardziej lubie w dobrym towarzystwie. W poniedziałek sylwester, to aż nie możliwe. Nie mogę się już doczekać.
Miałam się streszczać ponieważ za godzinę jadę do wro. z Anetą i Adrianem a jestem jeszcze w piżamie. Planujemy odwiedzić rynek no i jakieś tam zakupy sylwestrowe. Ogólnie nie wyrabiam się z czasem ale to nic nowego. Nie ma śniegu, załamuje mnie to...
Po za tym jest dobrze. Są święta, jest wolne, w poniedziałek sylwester, mam świetne plany styczniowe, czego chcieć więcej ? No właśnie... A jednak, przy każdej niepewności, tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafię zrezygnować...
Postaram się napisać jutro, uciekam ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz