wtorek, 11 grudnia 2012

Sięgając nieba, czego więcej mi trzeba ? Jestem przepełniona wszystkimi dobrymi emocjami oraz jakąś nad wrażliwością. Targają mną ostatnio różne uczucia. Raz jest gorzej, raz lepiej. W czwartek miałam napisaną praktycznie całą notkę ale nie dodałam jej a dziś usunęłam słowo po słowie. Dlaczego ? No właśnie przez wszystko. Gubię się w momencie gdy coś naglę pęka we mnie. Bardzo rzadko przechodzę takie momenty i nie jestem dobra w radzeniu sobie z sytuacjami które mogą przynieść coś zupełnie nowego.
Gdzie się podziało moje życie miłosne ? Zrób pierwszy krok, drugi zrobimy razem. Jesteś drażniącą ciszą, kiedy potrzebuję cię usłyszeć. "Przebrniemy przez kłopoty wspólnie" i również z tego powodu pragnę ci zaufać. Człowiek, który nie zakochuje się łatwo , kocha zbyt mocno. Podobno... Powiem wam jak kiedyś będę miała okazję to przeżyć.
Nic tak nie krzywdzi jak przypadkowe słowa dające nadzieję. Już nigdy taka nie będę... Obiecuję.



Przyjaźń, przyjaźń, przyjaźń. Naprawdę, to cały mój świat w tym momencie. Jestem gotowa oddać wam wszystko. Strasznie cieszę się na tego sylwestra. Na obecną chwilę spędzę go ze znaczącymi dla mnie osobami. Nie umiem przeboleć ,że nie będzie ze mną moich dziewczyn z przemysłowej. Przyzwyczaiłam się do tego ,że jestem z wami. Niestety taka kolej rzeczy. Każda z nas ma swoje życie i to nie uniknione ,że idzie za swoimi. Najważniejsze ,że mimo wszystko jesteśmy ze sobą chociaż czasem nie umiem się z tym pogodzić gdy myślę jak kiedyś było lepiej. Teraz z dnia na dzień jestem co raz bardziej zżyta  z ludźmi z mojej klasy co chyba nie jest niczym dziwnym i naprawdę nie lubię jak ktoś ma o to pretensje. Te relacje i tak są już skomplikowane. Prosta logika, trzeba trzymać się prostych zasad i pomagać swoim w tych ciężkich czasach :) Odczuwacie takie wrażenie ,że niby mamy wyjebane ale bardzo staramy się dla ludzi ? Dla niektórych ludzi... Może tylko ja tak mam. Albo tylko tak czuje. Nie liczą się słowa ale czyny, mówię sobie z determinacją ale często mi nie wychodzi.
Pomijając całą resztę zrobiło się zimno i biało.
Mikołajki spędzałam z Anetą i Adrianem :)). Piątek i sobota Wrocław po czym kiedy wróciłam poszłam od razu do Pati i dziewczyn ! Wczoraj byłam z Dusią a za tydzień planujemy jechać ekipą na adventure trip wrocław, ponownie !
Dobra, idziemy w przód, nie wolno się zatrzymać. Dajcie mi trochę czasu a przyrzekam ,że wszystko będzie dobrze :)

Święta, święta, święta ! Nie mam jeszcze nic dla mamy.. Mam nadzieję ,że tego nie czyta. Boże, nic kompletnie się nie ucze.. trzeba zarwać dziś nockę :)
Przepraszam ,że tak mało pisze ale bardzo długo zajmuje mi napisanie notki a naprawdę nie mam czasu, żeby zbierać myśli :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz