środa, 29 lutego 2012

Moje "Happy seventeen" <3
 28 lutego czyli wczoraj obchodziłam swoje 17, już urodziny. Nie czuje się dużo starzej ;P Zawsze chciałam mieć 17 lat ! 
Nie sądziłam ,że ten dzień może być aż taki udany :) Coś w tym jednak jest. Zaczęło mi się już o 12 w nocy. To były najlepsze prezenty jakie mogłam dostać od was . W szkole też było fenomenalnie. Chyba nie mogłam mieć już lepszych urodzin. Wszyscy byliście cudowni ;D Tomek, dziękuję za śliczny prezent :) Potem już tylko lepiej :) Niestety wczoraj była okropna pogoda. Wszyscy sami wiecie jak lało. A ja zostałam poszlam na spacer ^^ Po chwili dostałam telefon z zaproszeniem na pizze. I tym sposobem zaczęliśmy zmierzać w stronę Kopy. Wyglądałam jak mokry szczur gdyż moje śliczne loczki się wyprostowały, mało tego były tak mokre jakbym wyszła z wody. W końcu trafiliśmy do Osterii ale za nim tam weszłam musiałam się jakoś wysuszyć haha. No i tam spotkaliśmy już resztę :) Więcej wam już nie zdradzę bo mi sie nie chce ;D Wieczorem, przyszły do mnie moje kochane dziewczynki z Moniką, której tak dawno nie widziałam ;*** Kocham Was ! Obgadałyśmy chyba wszystkie sprawy ;D Zjadłyśmy lody i wypiłyśmy kawe. Generalnie jesteśmy umówione na piątek ;) Potem musiałam trochę przysiąść do książek. Po pół godzinie stwierdziłam ,że to bez sensu ;D I dobrze bo pani nie pytała ;) I znów siedziałam z laptopem do wpół do 2 w nocy, ale nie sama ^^ 
Nie chce  pisać o tym bo to nic takiego ale , hipnotyzujesz mnie.

Wychodzę ! ;D  Może zwariowałam, ale już za późno xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz