środa, 15 lutego 2012

Valentine's Day <3
Wybaczcie mi ,że nie na pisałam wczoraj tak jak obiecałam. Nie miałam czasu ;) Dzień spędziłam wsumie jak każdy inny ale mimo ,że nie mam nikogo ; nie był to dla mnie zwykły wtorek tylko walentynki. Rano zaczęło się nie najciekawiej. W południe było normalnie. Żadna rewelacja. Nic nie robiłam specjalnego. Wieczorem zostałam sama z Hanią. Było fajnie ;D Oglądałyśmy "Dirty dancing", malowałyśmy paznokcie i zrobiłyśmy jedzenie. Miałam nawet niespodziewanego gościa.( ;* ) Generalnie było bardzo miło. Pewnie oczekujecie ,że napiszę coś o miłości .. ale nie mam pomysłu ;) Czasem po prostu nie ma co powiedzieć, bo wszystko brzmi zbyt banalnie. Moje nastawienie się nie zmieniło :) Niestety
Wierzę w uczucia, i jestem dobrej myśli, że gdy przyjedzie czas wszystko samo się ogarnie :) Ale zawsze trzeba walczyć do końca.
Obecnie piszę do Was z miejsca z jakiego jeszcze nie pisałam a mianowicie z sypialni mamy i taty. Jestem tu bo moje dvd w pokoju się popsuło a od niedzieli zaczęłam oglądać Harrego Pottera i zamierzam zobaczyć wszystkie części jak najszybciej. Może to śmieszne ale ja naprawdę to lubię. ;) Zrobiłam dzisiaj ciasto a właściwie tort na zimno ( wg. przepisu od Asi ) ,który jeszcze musi postać w lodówce. Coś mi chyba nie wyszło ale to był mój pierwszy raz ;P Także zobaczymy :)




Inna - Endless

Inna - Endless

2 komentarze: