wtorek, 10 lipca 2012

Jakoś przed wczoraj stwierdziłam ,że najlepsze notki powstają w nocy bo najwięcej wtedy myślę i jest to jedyna chwila , w której mam na to czas. Nie wyobrażacie sobie jak bardzo idealnie jest u mnie. Szczerze ogarnia mnie trochę strach ,że to stracę. Wiem jaka jestem i boje się ,że któregoś dnia dostanę kare która to wszystko mi zabierze i zniszczy. Dziś rano obudziałam się z myślą ,że w moim życiu nie ma moich dziewczyn. Jakoś mnie to przeraziło. Miałam takie wrażenie ,że żadna nie napisze "co dziś robimy" Nie wiem dlaczego bo przecież jest zupełnie inaczej ;* Kocham je. Nie wyobrażam sobie nie spotkać się z nimi chociaż jeden dzień. Każdy przecież ma jakieś miejsce ,w którym oddycha mu się najlepiej. Tak dobrze jeszcze nie było. Od zeszłego tygodnia bardzo imprezowo... chyba jak nigdy. Cieszę się niezmiernie bo o to chodziło, żeby korzystać ;d Czas zrozumieć ,że nasze życie to cykl obrazów. Migają przed nami jak miasta na autostradzie. Niektóre wydarzenia nas oszałamiają i wtedy czujemy ,że chwila jest czymś więcej niż tylko przelotnym obrazkiem. Wiemy ,że każda jej cześć zostanie w pamięci na zawsze.
Jednego jestem pewna. Niczym sobie nie zasłużyłam na to co mam. Każdego dnia obiecuje sobie ,że następnego będę lepsza.
Są rzeczy zmienne i niezmienne a pomiędzy nimi są drzwi. w każdym razie śmiech to jeszcze nie szczęście. Tu chodzi o coś więcej.

Znowu zasnęłam ! ;D Paranoja. Jutro pożegnalne ognisko dla Ewy :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz