Dzień 5
Wczoraj byłeś wszystkim, dziś jesteś niczym, jutro cię nie będzie. Skończyliśmy to. Pierwszego dnia obiecałeś , że zrobisz wszystko. Dzisiaj stwierdziłeś że nie umiesz, Nie boli aż tak jak myślałam. Właściwie to nie boli prawie wcale. Przecież tak miało być :) Wymazuje cię bez żadnych sentymentów. Będzie może i trudno czasami ale i tak przyszłości w tym nie było. Tamten czas minął już bezpowrotnie. Od dziś tylko ja i moja przestrzeń, zabiorę z niej co najlepsze ;) A tak na przyszłość pamiętajcie .... nie starajcie się ratować czegoś co was niszczy. Jest dobrze ;)
Ale to na pewno potrwa.
Potrzebuje czasu... dla was i dla siebie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz