czwartek, 10 listopada 2011

 Dzień 5


Wczoraj byłeś wszystkim, dziś jesteś niczym, jutro cię nie będzie. Skończyliśmy to. Pierwszego dnia obiecałeś , że zrobisz wszystko. Dzisiaj stwierdziłeś że nie umiesz, Nie boli aż tak jak myślałam. Właściwie to nie boli prawie wcale. Przecież tak miało być :) Wymazuje cię bez żadnych sentymentów. Będzie może i trudno czasami ale i tak przyszłości w tym nie było.   Tamten czas minął już bezpowrotnie. Od dziś tylko ja i moja przestrzeń, zabiorę z niej co najlepsze ;) A tak na przyszłość pamiętajcie .... nie starajcie się ratować czegoś co was niszczy.

Jest dobrze ;)
Ale to na pewno potrwa.
Potrzebuje czasu... dla was i dla siebie


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz