niedziela, 13 listopada 2011

Dzień 8

Jest mi co raz mniej przykro :) Jestem silna. Znowu zupełnie inaczej patrze na różne sprawy. Wydaje mi się ,że lepiej. Wczoraj wybrałam się na Listy do M. No i szczerze od razu lepiej się poczułam. Chociaż by dlatego, że cała magia świąt tego filmu dodaje mi takiej energii. U mnie w głowie robi się świątecznie ^^ Generalnie to zaczynam sobie radzić. Układam życie w miarę normalnie. Za tydzień prawdopodobnie znowu jadę do kina  na "Przed Świtem" Jeszcze nie wiem jak i z kim. Ale będzie na pewno fajnie ;) W ten weekend miałam totalny luz od nauki co mnie bardzo cieszy. Odpoczęłam sobie. Moje życie bez Tobiasza jak na razie wcale nie wygląda tak tragicznie jak myślałam. Minęło 8 dni i z każdym jest lepiej. Bywają gorsze minuty, godziny, dni ale nie jest źle naprawdę. Zresztą, sami zobaczycie bo mój kolor notek niedługo znów będzie kolorowy. Jestem pewna, że już nigdy nie dam ci wrócić. Pamiętajcie że trzeba się najpierw zastanowić czy osoba na której nam zależy jest warta poświęceń. Nie wiem jak będzie dalej :) Jakoś nie myślę o tym.
Tak patrząc na tą całą sytuacje to chyba bardziej przykro mi się robi z tego powodu ... jak bardzo jestem ważna dla moich dziewczyn z siódemki . Oczywiście jest to sarkazm. Zawsze jak przyjdzie co do czego to jest was dużo. Ale teraz kiedy chciałam wsparcia i zainteresowania lub jakiego kolwiek telefonu "jak się czujesz" ... to was nie ma. Szkoda.  Bez urazy dziewczyny jeśli to przeczytacie bo może odbierzecie to źle... Ale sory ... tak się czuje.
Najbardziej oczywiście wspiera mnie mama i Jakub :) Z Dominiką zaplanowałyśmy kawę więc pogadamy :D Cieszę się.
I kończąc tę notkę to ten tydzień musimy po prostu przeżyć ale następny zapowiada się rewelacyjnie. Szczęście to sposób patrzenia na świat ;)

Carpenters - What The World Needs Now Is Love

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz