sobota, 25 sierpnia 2012


Czy życie nie jest jak jazda na rolkach ? największą frajdę daje to jak jeździsz, a nie dokąd... . Serio i dosłownie tak jest :) Czasami zastanawiam sie czy warto w to grać, gdy bezradność jest jedyną karą. Mimo wszystko tak. Wielokrotnie też mam dość ale podążam. Chyba ważne są fajne wspomnienia niż rozsądne decyzje. Mamy ostatni tydzień. Ja jestem strasznie pozytywnie nastawiona na szkołę. Ale jeszcze bardziej na te ostatnie 7 dni.  Z każdym, chce mi sie wszystkiego bardziej. Mam nadzieję ,że mi tak zostanie. To takie fajne ,że jesteście ze mną. Bardzo silnie przywiązałam się do niektórych ludzi. Wydaje mi się ,że nie zawsze to dobrze. Chociaż w dużej mierze daje mi to najwięcej szczęścia i jakiejś satysfakcji ,że mam coś co mi wyszło w życiu. Jak jest z przemysłową... hm, źle, bywa chamsko i  rzucane są zbędne pojazdy, ale w przybliżeniu to taka hybryda zamyślenia, marzenia, muzyki, wdzięczności za to, że to czuję, radości z tego ,że jesteście i fali szczęścia w okolicach serca :) Generalnie jest tak, że dużo rzeczy mi nie pasuje. Staram się mieć na uwadze tolerancje ale bywa ,że nie wytrzymuje. Jest tak wiele błędów między mną a nimi. Ale obojętnie jak jest. Są to chyba jedyne osoby ,o które nie przestanę walczyć.
Jestem już taka, że raczej nie przepraszam, może to czasem mnie gubi. Jakkolwiek teraz nie jest, chcę ,żeby było jak najlepiej :)
Człowieka przyciąga najbardziej to, czego mu brakuje w życiu... więc proszę. Nigdy nie mówcie ,że mam wszystko.
Ogólnie. Jest dobrze i niech już tak zostanie. 
Mam ochotę na napisanie "zaczynamy zabawę" nie wiem co prawda jak będzie ale z pewnością się o to postaram ,żeby było ponad normę !
 
 
klik


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz